Dziennik Gazeta Prawana logo

Zenek Martyniuk o fanach i trasach. "Czasami nie mogę wysiąść z auta"

19 sierpnia 2024, 06:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zenek Martyniuk
Zenek Martyniuk latem jest bardzo zapracowany/AKPA
Lato to dla muzyków czas intensywnej pracy. Zenek Martyniuk oraz inni polscy artyści w wakacje przemierzają kraj od Bałtyku aż po Tatry, by dawać koncerty. Co o swoich letnich, muzycznych wyprawach mówi lider zespołu Akcent? Zenek Martyniuk, jak się okazuje, jeździ swoim samochodem. A na stacjach benzynowych rozpoznają go fani. 

Zenek Martyniuk świetnie czuje się za kierownicą swojego samochodu. Nie korzysta, tak jak to czasem robią muzycy, z busów czy autokarów, które zabierają cały zespół.     

Zenek Martyniuk lubi jeździć samochodem 

Zenek Martyniuk w rozmowie z "Faktem" opowiedział, jak wygląda jego codzienność, gdy jest w trasie koncertowej. "Jednego dnia potrafię przejechać nawet 900 kilometrów. Jadę z południa Polski na północ, gdzie występuję i wcale mi to nie przeszkadza" - powiedział muzyk. "Nawet jak jadę kilkaset kilometrów, to mnie to nie męczy. Nad morzem często zatrzymuję się na kilka dni, bo gram tam parę imprez w różnych nadmorskich miejscowościach" – dodał.

Piosenkarz podkreślił, że przy okazji takich podróży ma okazję lepiej poznać Polskę. "Gramy przecież w różnych miejscowościach, od przepięknego Podkarpacia po Sopot, od Białegostoku po Gorzów Wielkopolski i wszędzie zmierzam sam i podziwiam nasz piękny kraj" - wyjaśnił Zenek Martyniuk.

"Król disco polo" lubi autostrady. "Mamy coraz lepsze drogi, są autostrady, a ja nie jeżdżę żadnymi bocznymi dróżkami, bo wówczas z południa Polski nad morze pewnie bym jechał ze 20 godzin" -powiedział w rozmowie z "Faktem".  

Fani proszą Zenka Martyniuka o autograf 

Lider Akcentu pokonuje długie odcinki, ale stara się odpowiednio często robić przerwy rekreacyjne. "Trzeba chwilę odpocząć i napić się kawy na stacji benzynowej" – powiedział Zenek Martyniuk.

Zenek Martyniuk ma fanów w całej Polsce. Gdy tylko go rozpoznają, proszę o autograf. "Czasami nie mogę nawet wysiąść z auta ani od razu się zatrzymać, bo mnie rozpoznają"  - opowiadał piosenkarz.  "To oczywiście jest fajne do pewnego stopnia, ale czasem bywa też męczące, bo wiadomo, że co za dużo to niezdrowo. Zwłaszcza jak potrzebuję chwili wytchnienia – wyjaśnił Zenon Martyniuk.

OBSERWUJ nas na WhatsApp

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj