Dziennik Gazeta Prawana logo

Karolina Korwin Piotrowska o słowach prof. Bralczyka. "Współczuję zmurszałego podejścia"

18 lipca 2024, 20:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Korwin Piotrowska
Karolina Korwin Piotrowska skomentowała słowa prof. Bralczyka. Nie obyło się bez krytyki/AKPA
Słowa prof. Jerzego Bralczyka wywołały burzę. Językoznawca stwierdził, że zwierzęta nie "umierają" a "zdychają". Wypowiedź profesora postanowiła skomentować Karolina Korwin Piotrowska. Nie od dziś wiadomo, że dziennikarka jest miłośniczką czworonogów. "Współczuję zmurszałego podejścia" - stwierdziła. 

Prof. Jerzy Bralczyk to jeden z najbardziej znanych językoznawców. W programie "100 pytań do…", który emitowany jest w TVP Info stwierdził, że mówienie o "adoptowaniu", czy "umieraniu" zwierząt jest niepoprawne z punktu widzenia eksperta. 

Słowa prof. Bralczyka wywołały burzę w sieci

Nawet mówienie, że choćby najulubieńszy pies umarł, będzie dla mnie obce. Nie, pies niestety zdechł – powiedział. 

Jego słowa wywołały burzę w sieci. Jedną z osób, które skrytykowały jego wypowiedź jest Karolina Korwin Piotrowska. Dziennikarka była wręcz oburzona jego słowami. W jednej z rozmów stwierdziła, że współczuje uczonemu tak "zmurszałego i pozbawionego empatii podejścia". W rozmowie z NaTemat.pl dziennikarka wyznała, że jej suczka Cudna uratowała ją nawet przed próbą samobójczą.

Ja nie żyłabym i nie siedziałabym tutaj. Ja jestem pewna, że popełniłabym samobójstwo tego dnia. Jestem absolutnie w stu procentach tego pewna. Ja wiem, że żyję dzięki niej (...) - wyznała. 

Karolina Korwin Piotrowska nazwała prof. Bralczyka "dziadersem"

Teraz w rozmowie z Pudelkiem odniosła się do słów prof. Bralczyka. 

Mam psy całe życie, ponad pół wieku i żaden z nich nie zdechł. Wszystkie umierały, przechodziły za tęczowy most, do psiego nieba, otoczone do samego końca miłością (...) - powiedziała. 

Bardzo współczuję profesorowi Bralczykowi takiego zmurszałego i pozbawionego empatii podejścia do naszych braci mniejszych - dodała. Świat się zmienia i zaczynamy doceniać emocje i uczucia zwierząt. I czy się to podoba dziadersom, czy nie, nasze zwierzęta będziemy adoptować, kochać do samego końca, kiedy to umrą, powodując wyrwę w naszych sercach, często większą niż odejście niejednego dwunożnego stwora, który z pogardą i niezrozumieniem ogląda zmieniający się świat - stwierdziła. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj