Luna została reprezentantką Polski na tegoroczny konkurs Eurowizji. Niestety jej wybór nie wszystkim przypadł do gustu. Wielu internautów krytykowało i piosenkarkę, i piosenkę, z którą weźmie udział w rywalizacji, czyli utworem "The Tower".

Reklama

Czyją córką jest Luna?

Internauci szybko zaczęli doszukiwać się ustawki. Zwłaszcza, gdy okazało się, że Luna jest spokrewniona z twórcą firmy Dawtona. Do tej pory piosenkarka nie wypowiadała się na ten temat. W najnowszym wywiadzie zrobiła jednak wyjątek.

W wywiadzie dla "Forbesa" potwierdziła, że to prawda.

Andrzej Wielgomas, który założył rodzinną firmę produkującą przetwory spożywcze, jest ojcem Luny. Obecnym prezesem biznesu jest Paweł Wielgomas, a w zarządzie producenta zasiadają także Danuta, Tomasz i Piotr Wielgomasowie.

Zapytana przez Jana Bolanowskiego, czy "jest Luną Wielgomas z tych Wielgomasów, którzy są właścicielami Dawtony", odpowiedziała, że tak.

Jestem tą Luną. Ale jestem też osobą dorosłą, niezależną, samodzielną i myślę, że nie ma to większego znaczenia, kto jest moim rodzicem, bratem czy chłopakiem - wyjaśniła.

Czy Lunie przeszkadza łatka "keczupowej księżniczki"?

Okazuje się, że bliscy nie byli zadowoleni, że Luna wybrała sobie muzykę, jako dziedzinę, w której chce się rozwijać.

Rodzina była do tego nastawiona tak sobie. To był mój świadomy krok, że chcę tworzyć sama swoje życie. Długo na to pracuję i zajmuję się tym samodzielnie - tłumaczyła.

Odpowiedziała także na pytanie, jak reaguje na łatkę "keczupowej księżniczki". Czy Luna ma kontakt ze swoją rodziną?

Ja nic nie produkuję, nie pracuję w firmie, wybrałam już na wczesnym etapie inną drogę. Mam kontakt z moją rodziną, ale zajmuję się czymś zupełnie innym. Takie komentarze pod moim adresem są niezgodne z prawdą, bo nie dotyczą mnie i tego, co rzeczywiście robię. (...) Mogłabym pracować razem z moimi rodzicami, ale zawsze czułam, że to nie jest moja droga - wyznała.