Dziennik Gazeta Prawana logo

Marianna Schreiber uciekła z Polski. Odsłania pośladki na tajskiej plaży [FOTO]

14 marca 2024, 16:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marianna Schreiber
Marianna Schreiber uciekła z Polski. Postanowiła zrobić sobie wakacje w Tajlandii/Instagram
O Mariannie Schreiber znowu zrobiło się głośno, gdy jej prawie były mąż ogłosił w mediach, że się z nią rozstaje. Celebrytka nie pozostawiła tego bez komentarzy. Teraz najwyraźniej uciekła z Polski, by nieco odpocząć. W sieci opublikowała zdjęcia. Nie obyło się też bez kolejnych przemyśleń.

Marianna Schreiber dała się poznać szerokiemu gronu widzów i internautów, gdy kilka lat temu wzięła udział w programie "Top Model". Choć nie wygrała programu i nie trafiła do ścisłej czołówki, postanowiła wykorzystać swoje pięć minut sławy.

Po udziale w show TVN, próbowała swoich sił zakładając partię polityczną. Obecnie zajmuje się głównie walką w klatkach. Kilkanaście dni temu o Mariannie Schreiber zrobiło się głośno za sprawą wywiadu, jakiego udzielił jej mąż w mediach lokalnych.

Marianna Schreiber wyjechała do Tajlandii

Polityk PiS stwierdził, że obecnie jego rodzina przeżywa trudny czas. Zapowiedział, że ma zamiar rozstać się z żoną. Okazało się, że Marianna Schreiber dowiedziała się o tym, podobnie jak opinia publiczna, właśnie z mediów. Były łzy, nagrania na Instagramie i wywiady, w których kobieta opowiadała, jak źle się z tym czuje.

Najwyraźniej było tego zdecydowanie za dużo, bo Marianna Schreiber postanowiła uciec z Polski i wybrać się do Tajlandii. Na Instagramie opublikowała zdjęcia, na których widać ją zanurzoną w morzu. Celebrytka przytula do siebie córkę. Ma na sobie różowe bikini oraz włosy zaplecione w warkoczyki. 

Po tym wszystkim, co się wydarzyło i w trakcie tego wszystkiego, co się dzieje… ten wyjazd był nam po prostu potrzebny. Nie widziałam innego wyjścia na to, by choć na trochę odciąć negatywne myśli… próbować zostawić to za sobą… żyć dalej…- pisze na Instagramie Marianna Schreiber. 

Marianna Schreiber pręży pośladki i pisze

Na kolejnym zdjęciu pozuje już nieco bardziej uśmiechnięta i śmiało pręży pośladki do obiektywu aparatu. Do Tajlandii Marianna, jak widać na zdjęciach nie pojechała sama. Oprócz córki, towarzyszy jej również przyjaciółka. 

Dziękuję dziś Magdzie za to, że ratuje moją głowę… w jednym z najtrudniejszych momentów mojego życia, gdy najbardziej potrzebuję zwykłej obecności i rozmowy… Ona jest. Gdy najbardziej na świecie nie chcę być sama… Ona mnie wspiera - czytamy. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj