Dziennik Gazeta Prawana logo

Książę William obraził pielęgniarki? Wylała się na niego fala krytyki. Oburzenie rośnie

9 lutego 2024, 10:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Książę
Książę William na uroczystej gali zorganizowanej w celu zebrania środków na rzecz organizacji charytatywnej London Air Ambulance./Instagram
W tym tygodniu książę William powrócił po przerwie do pełnienia oficjalnych obowiązków. Następca tronu troszczył się o dzieci oraz żonę, księżną Kate, która przeszła operację. Książę Walii przejął teraz część obowiązków króla Karola III, u którego zdiagnozowano raka. Podczas uroczystości charytatywnej książę mówił o pracownikach szpitala. Jego wypowiedź wywołała oburzenie. 

Księżna Kate spędziła dwa tygodnie w jednym z londyńskich szpitali, gdzie pomyślnie przeszła operację jamy brzusznej. Od jakiegoś czasu jest już w domu. Do pełnienia oficjalnych obowiązków ma wrócić po Wielkanocy.  

Także król Karol III był w szpitalu. Zdiagnozowano u niego raka. Nie ogłoszono jednak, o jaki rodzaj schorzenia chodzi dokładnie. 

Przemówienie księcia Williama. Wdzięczność czy rasizm? 

Książę William wziął w tym tygodniu udział w uroczystej gali zorganizowanej w celu zebrania środków na rzecz organizacji charytatywnej London Air Ambulance. Następca brytyjskiego tronu przemówił do zgromadzonej publiczności. Przy okazji bardzo podziękował personelowi medycznemu ze szpitala, gdzie leczyła się jego żona. Wspomniał o "dwóch filipińskich pielęgniarkach", którym jest szczególnie wdzięczny.  

Jego słowa wywołały gorącą dyskusję w mediach społecznościowych. Pojawiły się mocne słowa krytyki ze strony osób, które uważają, że nagannym było wskazywanie pochodzenia pracownic szpitala. Wybrzmiały zarzuty o rasizm ze strony księcia.  

"Nie rozumiem, dlaczego zaakcentował, że pielęgniarki pochodzą z Filipin; Po co wspomniał o ich pochodzeniu?; Co ich rasa ma wspólnego z byciem miłym?" - zastanawiali się użytkownicy portalu X.

Głos zabrali także eksperci ds. rodziny królewskiej. Ich zdaniem książę William nie miał zupełnie niczego złego na myśli. Podkreślają jednak, że powinien ostrożniej dobierać słowa, zwłaszcza że już pojawiały się zarzuty o rasizm w kontekście rodziny królewskiej. Mówiła o tym otwarcie Meghan Markle. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj