Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezenterka TVN pożegnała się z pracą. Śmierć jej teścia to do dziś zagadka

East News archiwum 2024
Olga Samsonowicz odchodzi z TVN24. Jej teść był znanym opozycjonistą czasów PRL/East News
Olga Samsonowicz nie będzie już pojawiała się na wizji w stacji TVN24. Prezenterka w minioną niedzielę (13 października) po raz ostatni poprowadziła program "Wstajesz i weekend". O swoim odejściu z TVN24 poinformowała na Instagramie. Mało, kto wie, że jej teść zginął w tajemniczych okolicznościach. Zagadka jego śmierci do dziś nie została rozwiązana. 

Olga Samsonowicz przez kilka ostatnich lat pracowała w stacji TVN24. Na swoim Instagramie ogłosiła, że odchodzi z pracy. 

Olga Samsonowicz odchodzi z TVN24

2024 vs 2015. Masa doświadczeń, nauki, wielkich emocji i spełnienie zawodowych marzeń. Liczne znajomości, kilka przyjaźni - TVN dziękuję za te lata - napisała Olga Samsonowicz (z domu Olesek) w poście opublikowanym na Instagramie. 

Zanim prezenterka trafiła do TVN24 współpracowała z Superstacją, TVP3 Warszawa oraz iTV. W TVN24 była prowadzącą porannych programów takich jak "Wstajesz i wiesz" oraz "Wstajesz i weekend". Pojawiała się również w formatach "15 na żywo", "Teleserwis", czy "Strefa kibica". 

Teść Olgi Samsonowicz był znanym opozycjonistą. Zginął w tajemniczych okolicznościach

Prywatnie prezenterka to żona Macieja Samsonowicza, który jest doradcą wicepremiera i ministra obrony narodowej Polski, czyli Władysława Kosiniaka-Kamysza. Mało, kto wie, że jej teść Jan zginął w tajemniczych okolicznościach. Samsonowicz był polskim opozycjonistą. Jego zwłoki znaleziono powieszone 30 czerwca 1983 roku na ogrodzeniu stadionu KS "Stoczniowiec". Po raz ostatni widziano go w nocy z 29 na 30 czerwca 1983 roku. Towarzyszyli mu dwaj  mężczyźni, których tożsamości nigdy nie ustalono. 

Syn Samsonowicza w rozmowie z PAP stwierdził, że postępowanie w tej sprawie, które przeprowadzono dwa lata po zmianach ustrojowych, było obarczone błędem. Nie wierzy w samobójczą śmierć ojca. Im (Służbie Bezpieczeństwa - przyp. red.) nie zależało, żeby kwestie dotyczące ewentualnego mordu mogły wyjść na światło dzienne, by sprawcy mogli trafić do więzienia - stwierdził. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Tematy: PRLTVNpraca
Marta Kawczyńska

Marta Kawczyńska – dziennikarka Dziennik.pl. Ukończyła Filologię Polską na Uniwersytecie Warszawskim ze specjalizacją animacja kultury, jest też psychoterapeutką tańcem i ruchem (DMT). Pracowała m.in. w Gazecie Stołecznej, Super Expressie, TVP. Jest autorką książki "Alopecjanki. Historie łysych kobiet" oraz współautorką poradników "#Nastolatka". Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej oraz społecznej. W Dziennik.pl zajmuje się działem życie gwiazd, nostalgia, kultura. Prowadzi podcasty "Kawka z…" i "Dziennik Kryminalny" emitowane na kanale DGP Infor na Youtubie.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSzokujące wyznanie Wojciecha Cejrowskiego. "Mogę być szkodliwym katolikiem" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj