Dziennik Gazeta Prawana logo

Awantura w "Sanatorium miłości". Kto kogo nazwał "oszustem"?

25 marca 2024, 08:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sanatorium miłości
"Sanatorium miłości" nabiera rozpędu/Facebook
Miało być romantycznie i relaksacyjnie. Wydarzenia w "Sanatorium miłości" nabierają jednak rozpędu. Są niesnaski i pretensje . Powód? Po prostu zazdrość. Podczas podróży busem wybuchła awantura.     

W "Sanatorium miłości" rozwija się konflikt między Małgorzatą a Andrzejem. Kuracjuszka nie gryzła się w język i wygarnęła mężczyźnie, co o nim myśli.  Nienawidzę oszustów, facetów, którzy rzucają słowa nadaremno - wypaliła.

Wybuch Małgorzaty

Małgorzata nie może pogodzić się z tym, że Andrzej wybrał Teodozję, choć początkowo zabiegał o jej względy. Na każdym kroku krzywo patrzy na tę parę i dogryza. Podczas powrotu busem do sanatorium z wycieczki Małgorzata  powiedziała przy wszystkich Andrzejowi, co o nim myśli. 

Jeszcze dwa dni temu mówiłeś, że mnie kochasz. Naucz się szanować to słowo. Nienawidzę oszustów, facetów, którzy rzucają słowa nadaremno - powiedziała rozgniewana Małgosia. 

W rozmowie z Janiną wyznała, że "z reguły nie jest zazdrośnicą", ale nie może poradzić sobie z tym, czego doświadczyła ze strony Andrzeja. Mężczyzna po dwóch dniach znajomości miał wyznać jej miłość, przytulać i snuć plany na przyszłość. Później stracił nią zainteresowanie i wybrał Teodozję.

Dlaczego on mówi po dwóch dniach, że mnie kocha - żaliła się Małgorzata koleżance. 

Co na to Andrzej? 

Sprawę postanowiła wyjaśnić podczas randki Teodozja. Co usłyszała od Andrzeja? Mężczyzna stwierdził m.in., że "Gocha jest zazdrosna", a jego "wyznanie miłości nie było zobowiązujące" i nie robił jej żadnych nadziei.

Można powiedzieć: "kocham cię, bo jesteś miła". (...) Można kochać drzewa, zwierzęta. "Kocham cię, bo jesteś miła w rozmowie" — to nie jest wyznanie, tylko taki wyraz. (...) Nie robiłem jej żadnych nadziei, bo nie jest w moim guście - tłumaczył Andrzej.

Małgorzata zapowiada zemstę

Małgorzata pożaliła się współlokatorce Janinie i jednocześnie ostrzegła ją przed 65-latkiem. Stwierdziła,  że "Andrzejowi nie można wierzyć" i wkrótce, być może, wymieni na lepszy model także Teodozję. Zapewniała, że jeszcze się na Andrzeju odegra.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj