Top of the Top Sopot Festival 2026 dobiega końca. Ostatni dzień festiwalu odbył się w czwartek, 27 sierpnia. Jedną z gwiazd, które zaprezentowały się na scenie była Maryla Rodowicz.
Maryla Rodowicz na festiwalu w Sopocie
Piosenkarka kilka chwil przed rozpoczęciem pierwszego koncertu udzieliła krótkiego wywiadu. W rozmowie z Mateuszem Hładkim na antenie TVN wróciła wspomnieniami do swoich początków na scenie w Operze Leśnej.
Dla mnie to jest za każdym razem wielkie wzruszenie i cieszę na spotkanie z tą cudowną publicznością - powiedziała. Mateusz Hładki postanowił dopytać ją o pierwsze wspomnienie związane z festiwalem i Helenę Vondraćkovą.
Maryla Rodowicz zaskoczyła wyznaniem
Z ust Maryli Rodowicz padły zaskakujące słowa. Żart, na który się zdobyła, rozbawił zgromadzona na widowni publiczność. Nie, z Heleną się znałyśmy i spotykałyśmy się kilkakrotnie tutaj na festiwalu - wspominała piosenkarka.
"Tu się narodziłam i tu zejdę"
Potem balowałyśmy na plaży do świtu, witając słońce, które wychodziło z morza. Ale ten festiwal to moje narodziny - narodziny gwiazdy, która nazywa się Maryla Rodowicz. Tu się narodziłam i tutaj zejdę - powiedziała Maryla Rodowicz.
Maryla, kochamy cię. Do tego jeszcze bardzo, bardzo daleko. Maryla teraz zażartowała, a w Operze Leśnej rozległy się salwy śmiechu - tak słowa piosenkarki skomentował Mateusz Hładki.
Marta Kawczyńska – dziennikarka Dziennik.pl. Ukończyła Filologię Polską na Uniwersytecie Warszawskim ze specjalizacją animacja kultury, jest też psychoterapeutką tańcem i ruchem (DMT). Pracowała m.in. w Gazecie Stołecznej, Super Expressie, TVP. Jest autorką książki "Alopecjanki. Historie łysych kobiet" oraz współautorką poradników "#Nastolatka". Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej oraz społecznej. W Dziennik.pl zajmuje się działem życie gwiazd, nostalgia, kultura. Prowadzi podcasty "Kawka z…" i "Dziennik Kryminalny" emitowane na kanale DGP Infor na Youtubie.
