Powrót "Nigdy w życiu!" po ponad dwóch dekadach od premiery pierwszej części ucieszył fanów kultowej komedii, zwłaszcza że od początku zapowiadano ponowne spotkanie z dobrze znanymi bohaterami i powrót oryginalnej obsady. Niestety życie napisało własny, wyjątkowo smutny scenariusz. Zaledwie kilka dni przed wejściem na plan zmarł Jan Frycz, który w filmie wcielał się w Tomasza Kozłowskiego. W nowej odsłonie serii zabraknie również Joanny Jabłczyńskiej, czyli filmowej Tosi, córki Judyty. Aktorka opowiedziała o tym podczas prezentacji jesiennej ramówki TVN i nie ukrywała ogromnego żalu z powodu decyzji produkcji.
Joanna Jabłczyńska nie zagra w nowym "Nigdy w życiu!" - fala oburzenia
Decyzja o pominięciu Jabłczyńskiej w obsadzie nowej, filmowej odsłony "Nigdy w życiu!" wywołała falę oburzenia i zaskoczenia. Część fanów zapowiada nawet, że w takim razie nie będzie oglądać filmu "Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później”. W obronie Jabłczyńskiej stanęła między innymi Ilona Łepkowska, scenarzystka pierwszej części filmu, która nie ma nic wspólnego z nową produkcją. "Bardzo, bardzo przykre... Szczerze, kompletnie nie rozumiem tej decyzji" - napisała na Facebooku Łepkowska.
Katarzyna Grochola o aferze wokół braku angażu dla Joanny Jabłczyńskiej
Do zamieszania wokół obsady odniosła się teraz Katarzyna Grochola, która osobiście dogląda prac nad nową ekranizacją. Jak podaje "Super Express", pisarka po raz kolejny podkreśliła, że powstająca produkcja nie będzie drugą częścią ani bezpośrednią kontynuacją "Nigdy w życiu!". Film ma bazować na piątej części jej książkowego cyklu. "Choć na ekranie ponownie pojawią się znani bohaterowie, projekt nie jest pomyślany jako dalszy ciąg kinowego hitu z 2004 r. Tośkę grały trzy aktorki: Joasia Jabłczyńska, Maria Niklińska i Ula Brzydula (Julia Kamińska - przyp. red.), prawda? W trzech różnych ekranizacjach. Więc trudno mi się do tego na razie ustosunkowywać" - powiedziała "Super Expressowi" Katarzyna Grochola.
Joanna Jabłczyńska: nie ma szans, żebym weszła na plan
Joanna Jabłczyńska twierdzi, że wie, kto gra postać Tosi w nowej odsłonie "Nigdy w życiu". Jak powiedziała, wiele scen już nakręcono. Zapewniła, że tej roli na pewno nie dostała Dorota Szelągowska, córka Katarzyny Grocholi. Aktorka po raz kolejny podkreśliła, że niezmiennie liczy na to, że produkcja również zabierze w tej sprawie głos. Jabłczyńska wprost apeluje, by produkcja "wreszcie coś powiedziała". "Naprawdę bardzo mi się marzy, żeby produkcja się wypowiedziała. (...) Wystawili mnie tutaj, że tak powiem, na pożarcie i wiadomo, że musiałam odpowiedzieć na te pytania. (...) Ja bym chciała, żeby najpierw to oni się wypowiedzieli, ale tak konkretnie, nie tak jak pani Katarzyna na okrętkę, że różne osoby grały i tak dalej. Jest jasne, że miała wrócić obsada "Nigdy w życiu!", tej pierwotnej części. Widać, że jest Danusia Stenka, więc teoretycznie jasne by było, że to ja zagram Tosię. Jakoś produkcja wreszcie coś powiedzieć musi" - powiedziała Joanna Jabłczyńska portalowi Pudelek.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
