Dziennik Gazeta Prawana logo

Maciej Pela otwarcie śmieje się z Agnieszki Kaczorowskiej. To napisał

10 lutego 2025, 06:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Maciej Pela ma bogate plany na przyszłość
Maciej Pela ma bogate plany na przyszłość/AKPA
Agnieszka Kaczorowska jest w centrum zainteresowania. Rozstanie z mężem, domniemany romans, "Królowa przetrwania", "Taniec z gwiazdami". Teraz stała się obiektem żartów swojego wciąż obecnego męża, który podśmiewuje się z tego, jak powołuje się na niemieckiego filozofa. Trzeba przyznać, że Maciej Pela poczyna sobie coraz śmielej.

Na antenie TVN7 jest teraz program "Królowa przetrwania", o którym obecnie mówi się przede wszystkim w kontekście "afery liścikowej". Pojawiają się tam tam sugestie, że tancerka nawiązała romansu w tajlandzkiej dżungli. Media obiegły też jej zdjęcia ze spaceru ze znanym aktorem, co podsyciło plotki o romansie. Serialowa Bożenka z "Klanu" pojechała teraz odpocząć od medialnego zgiełku do malowniczej Krainy Tysiąca Jezior.

Maciej Pela, jeszcze mąż Agnieszki Kaczorowskiej, jest jak się okazuje na bieżąco ze wszystkim, co robi Kaczorowska. W niedzielę gwiazda "Klanu" opublikowała aforyzm autora "Białych jabłek", Jonathana Carrolla, który na łamach powieści posłużył się cytatem jednego z najsłynniejszych niemieckich filozofów XIX wieku.

Smutna refleksja Agnieszki Kaczorowskiej

"Nietzsche powiedział, że czasem dochodzimy do momentu, w którym robi się tak źle, że można uczynić tylko jedno z dwojga - śmiać się albo oszaleć. Dzisiaj trzecią możliwością jest taniec" - napisała Agnieszka Kaczorowska na InstaStory.

Rozbawiony Maciej Pela

Maciej Pela widocznie nie mógł powstrzymać się przed pośmianiem się z Agnieszki Kaczorowskiej. W niedzielę publikował wpisy po niemiecku. Przywitał nowy dzień słonecznym, leśnym pejzażem, a zdjęcie podpisał "Sonnentag" (niedziela po niemiecku). "Nie pytajcie czemu po niemiecku" - dopisał, umieszczając emotikon wyrażający rozbawienie.

Następnie skierował aparat na laptop z wyświetlonym dokumentem, wzbogacając fotkę opisem o niedzielnym domowym biurze, oczywiście nadal po niemiecku. Czyżby chodziło o słowa Agnieszki Kaczorowskiej o Nietzsche?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj