"Biały miś" wszedł w kadr aktorce Hannie Turnau, która nagrywała relację z Krupówek, żądając zapłaty. "Halo, nie ma tak! Chcecie, to sobie zapłaćcie"– zawołał do aktorki mężczyzna przebrany za białego misia.
Dzień później pazerny "miś" został ukarany mandatem "za niezgodne z prawem zarabianie na wykonywaniu fotografii na Krupówkach". Całą sytuację wykpili niezawodni internauci, tworząc setki memów z "misiem" z Krupówek łasym na pieniądze.
Żenująca sytuacja, która wydarzyła się w Zakopanem, to okazja dla innych miast, by się wypromować w sieci kosztem zimowej stolicy Polski.
Nawet admini oficjalnych profili miast w mediach społecznościowych zdecydowali się wykorzystać "misia" z Krupówek do autopromocji. "Misia" z Krupówek strollowały już m.in. Gdańsk i Bytom.
Na Krupówkach najlepiej na nikogo i na nic nie patrzeć. Tak będzie taniej. Ominą nas, co prawda, piękne widoki, ale też nie trzeba płacić haraczu "misiowi".