Dziennik Gazeta Prawana logo

Joanna Brodzik nie wytrzymała. Ostro zareagowała na krytykę. "Nawet styliście nic nie pomoże" [FOTO]

28 lutego 2024, 11:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Joanna Brodzik
Joanna Brodzik zareagowała na obraźliwy komentarz/Instagram
Joanna Brodzik raczej nie reaguje na "sensacje" na swój temat. Tym razem jednak nie wytrzymała i zdecydowała się zabrać głos. Stanowczo odpisała styliście, który obraźliwie skomentował stylizację aktorki. 

Joanna Brodzik zdobyła wielką popularność i serca milionów widzów głównie za sprawą takich seriali jak "Kasia i Tomek", "Magda M.", "Graczykowie" czy "Dom nad rozlewiskiem". Ostatnio podpadła pewnemu styliście.

Joanna Brodzik: Klasę masz albo nie...

Poszło o stylizację, w jakiej aktorka pojawiła się ostatnio na premierze w Teatrze Capitol. Nie przebierając w słowach skrytykował ją w rozmowie z portalem ShowNews stylista Daniel Jacob Dali. Ocenił, że Brodzik "ubrała się w lumpeksie", a za cały zestaw ze "sklepu z odzieżą na wagę" aktorka "nie zapłaciła więcej niż przysłowiowe 10 złotych".

Joanna Brodzik zareagowała na te słowa w obszernym wpisie na swoim profilu na Instagramie. Na wstępie podkreśliła, że zazwyczaj nie reaguje na "sensacje" w mediach na swój temat, a od reagowania na obraźliwe komentarze ma prawników. Tym razem jednak zdecydowała się zabrać głos. 

"Osoba trudniąca się, jak rozumiem, odpłatnie, krytykowaniem wyglądu innych, wyraziła opinię o moim wyglądzie, jakobym »od stóp do głów ubrała się w lumpeksie«... Jako świadoma konsumentka i osoba żywo zainteresowana przyszłością planety, na której przyjdzie żyć moim dzieciom, od lat hołduję zasadzie wstrzemięźliwości w kompulsywnym podążaniu za nakazami przemysłu, również odzieżowego. Dawanie życia ubraniom z drugiej ręki jest dla mnie oczywistą i właściwą postawą wobec zmian klimatycznych i zalewającego naszą planetę morza zużytych szmat" — napisała Joanna Brodzik.

Joanna Brodzik: Klasę masz albo nie...

Aktorka podkreśliła też, że kupowanie odzieży używanej, pomijając aspekt etyczny i ekologiczny, pozwala nierzadko trafić na prawdziwe modowe perełki. 

"Co do lumpeksów — uwielbiam moją Mamę za wyjątkowy dar wyszukiwania skarbów odzieżowych i obdarowywania nimi mojej szafy. Sama również, podczas podróży zawodowych ze spektaklem czy spotkaniem autorskim, odwiedzam sklepy »second hand« i cieszę się, znajdując tam rzeczy dobrej jakości, unikatowe i wyjątkowe. Jeśli już podejmuję decyzję o kupnie nowego elementu garderoby, wybieram najczęściej polskie marki, najchętniej budowane przez kobiety i stosujące dobre praktyki produkcji" — dodała.

Na koniec Joanna Brodzik przypomniała styliście, jaka jest różnica pomiędzy stylem a klasą.

"To wielka frajda, móc swobodnie wyrażać się za pomocą wyglądu. Moja niezwykle szykowna, niezależnie od zasobności portfela Babcia mawiała: styl można wypracować, albo... kupić. Klasę masz albo nie... I w tej kwestii nawet styliście nic nie pomoże" — podsumowała Brodzik.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj