Dziennik Gazeta Prawana logo

Pierwszy wywiad Jerzego Antczaka po śmierci Jadwigi Barańskiej. Jego wyznanie łamie serce

18 stycznia 2025, 18:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jerzy Antczak
Jerzy Antczak udzielił pierwszego wywiadu po śmierci Jadwigi Barańskiej. Wyznał, że nie zaakceptował, że jego żona nie żyje/AKPA
Jadwiga Barańska była znaną i uznaną polską aktorką. Zmarła pod koniec października ubiegłego roku w Los Angeles. Jej mąż Jerzy Antczak udzielił pierwszego wywiadu po śmierci ukochanej żony. W programie "Halo tu Polsat" wyznał, że nie pogodził się z jej odejściem. "Ja nie zaakceptowałem, że Jadzi nie ma" - wyznał reżyser.

Jadwiga Barańska była znaną i uznaną aktorką. W pamięci widzów zapisała się m.in. jako Barbara z filmu "Noce i dnie". Przez 68 lat była żoną reżysera tej produkcji czyli Jerzego Antczaka.

Jadwiga Barańska odeszła po ciężkiej chorobie

Razem wiele lat temu wyjechali z Polski i zamieszkali w Stanach Zjednoczonych. Jadwiga Barańska zmarła 24 października 2024 roku. Przez kilka ostatnich lat swojego życia chorowała. Ostatnie dni były dla niej niezmiernie trudne, bo naznaczone ogromnym bólem i cierpieniem. O tym w mediach społecznościowych napisał Jerzy Antczak.

Kochani, walczyłem ze sobą, czy o tym pisać. Otóż na dwa tygodnie przed odejściem u Jadzi pojawiły się potworne bóle okolic podbrzusza. Żadne środki nie mogły zatrzymać tego bólu. Jego siła była, jak trzęsienie ziemi. To były bolesne krzyki. Cierpienia Jadzi były niebotyczne - pisał reżyser.

Jerzy Antczak udzielił pierwszego wywiadu po śmierci żony

Przyznał, że wraz z synem Mikołajem prosili, by Jadwiga Barańska dostała morfinę. W ostatnim tygodniu, po otrzymaniu morfiny Jadzia nie tylko przestała cierpieć, ale zapadła w spokojny sen, w którym odeszła z pogodą na twarzy - wspominał Antczak.

Teraz reżyser udzielił pierwszego po śmierci żony wywiadu. Przyznał w nim, że nie umie pogodzić się ze śmiercią żony. Naprzeciwko mnie jest jej zdjęcie. Ja nie zaakceptowałem, że Jadzi nie ma. Jadzia jest, będzie i póki ja będę, ona będzie ze mną. (...) Kiedyś dyskutowaliśmy z Jadzią. Ona mówi: "Wiesz Jurku, tam chyba istnieje jakaś energia". Kochana Jadziu, ty już wiesz, a ja za jakiś czas się dowiem - mówił Antczak w "Halo tu Polsat".

Prochy Jadwigi Barańskiej zostaną pochowane w Polsce

Dodał, że choć wiele lat mieszkali w Ameryce, część prochów Jadwigi Barańskiej spocznie w Polsce. Chcę, żeby spoczęła tam, gdzie jest jej miejsce - powiedział. Antczak dodał, że przeżył z żoną 68 pięknych lat i to było przeznaczenie. Kiedy Jadzia odchodziła, ja podziwiałem jej szczerość jako ona powiedziała: "Jurku, ani dłużej, ani krócej, tylko tyle, ile przeznaczył Bóg" - dodał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj