Dziennik Gazeta Prawana logo

Marcin Hakiel wywozi meble ze szkoły tańca. To koniec jego biznesu?

9 listopada 2024, 21:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marcin Hakiel
Marcin Hakiel wyprowadza się z jednej ze swoich szkół tańca. Czy to oznacza koniec jego biznesu?/AKPA
Marcin Hakiel, jak donosi jeden z portali, w weekend wywoził meble z jednej ze swoich warszawskich szkół tańca. Paparazzi przyłapali go, gdy wynosił kartony i narzędzia pracy. Były mąż Katarzyny Cichopek wyjaśnił czy to oznacza koniec jego biznesu. 

Marcin Hakiel zdobył popularność dzięki występowi w programie "Taniec z gwiazdami". To właśnie na planie tego tanecznego show poznał Katarzynę Cichopek, z którą wziął ślub a owocem tego związku była dwójka dzieci.

Marcin Hakiel ma problemy z biznesem, który prowadzi

Po 14 latach para ogłosiła, że się rozstaje. Dziś mijają dwa lata od tego wydarzenia. Kasia związała się z Maciejem Kurzajewskim a Marcin z Dominiką Serowską. Tancerz i jego ukochana już niebawem powitają na świecie swoje pierwsze wspólne dziecko. Marcin Hakiel zawodowo zajmuje się prowadzeniem swoich szkół tańca. Ma je w Warszawie aż w sześciu lokalizacjach. Na początku września media obiegła informacja o tym, że tancerz ma problemy ze swoim biznesem. 

Doniesienia medialne bazowały na komunikacie, który pojawił się na oficjalnej stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości. W obwieszczeniu poinformowano, że wobec "dłużnika", wszczęto postępowanie restrukturyzacyjne. 

Tak, potwierdzam, moja firma jest w restrukturyzacji. Dalej normalnie działamy, funkcjonujemy, tu się nic nie zmienia. Wprowadzona została jedynie procedura restrukturyzacyjna, która ma na celu spłacenie wierzycieli. Takie rozwiązanie doradziła mi moja kancelaria - tłumaczył we wrześniu Marcin Hakiel. 

Marcin Hakiel wywiózł meble ze szkoły tańca. Tłumaczy, co z jego biznesem

Teraz paparazzi przyłapali tancerza, gdy wynosił kartony i sprzęty z jednej ze szkół tańca a dokładnie tej znajdującej się na warszawskim Gocławiu. Czyżby to oznaczało, że Marcin Hakiel zwija swój biznes? W rozmowie z "Faktem" były mąż Kasi Cichopek wyjaśnił, że jego biznes ma się dobrze.

Wywoziłem rzeczy z jednej z Akademii. Mowa o szkole na Gocławiu w Warszawie, ale uspokajam, nie zamykamy jej, tylko zmieniamy lokalizację. Potrzebowaliśmy po prostu większej sali i będziemy się przeprowadzać do nowego, bardziej komfortowego miejsca, które jest zlokalizowane w tej samej dzielnicy. Wkrótce będziemy otwierać nowe placówki na Ursusie i Powiślu, więc się rozwijamy - powiedział w rozmowie z "Faktem". 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj