Dziennik Gazeta Prawana logo

Krzysztof Globisz wrócił na plan. Filmu z jego udziałem jednak nie zobaczymy. Powód?

17 września 2024, 10:12
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Krzysztof Globisz
Krzysztof Globisz zagrał w filmie "Sny pełne dymu" Doroty Kędzierzawskiej. Widzowie go jednak nie zobaczą. Powód?/AKPA
Krzysztof Globisz to aktor, który zdobył popularność m.in. rolami w filmach "Anioł w Krakowie", czy "Jasminum". Dziesięć lat temu dostał udaru, ale ciężka praca sprawiła, że wrócił do pracy i nadal gra mniejsze lub większe role.  W ubiegłym roku powrócił na plan filmu Doroty Kędzierzawskiej, ale filmu z jego udziałem nie zobaczymy. Dlaczego?

Dziesięć lat temu Krzysztof Globisz musiał zmierzyć się ze skutkami udaru, którego dostał. Udało mu się, dzięki ciężkiej pracy, wrócić do zdrowia. Dziś może się poruszać, chodzić i mówić. 

Aktor pojawia się w filmach i serialach. Można go było oglądać m.in. w "Leśniczówce", którą produkowała TVP oraz filmie opartym o jego historię "Prawdziwe życie aniołów". 

Nowy film z udziałem Krzysztofa Globisza

Aktor zagrał także m.in. w filmach "Anioł w Krakowie", "Jasminum", czy "Uwikłanie". W ubiegłym roku pojawił się na planie filmu "Sny pełne dymu" Doroty Kędzierzawskiej. 

Produkcja została zaprezentowana na jednym z festiwali filmowych a dokładnie 21. Festiwalu Filmów-Spotkań NieZwykłych w Sandomierzu i otrzymała bardzo dobre opinie krytyków. 

Reżyserka tłumaczy, dlaczego widzowie nie zobaczą filmu z udziałem aktora

Niestety okazuje się, że nie trafi do kin. Dlaczego? Jak podaje portal Shownews, najnowszego film z udziałem Krzysztofa Globisza nikt nie chce dystrybuować. 

Głos w sprawie zabrała sama reżyserka. Szczerze mówiąc, gdyby nie fantastyczna, finezyjna i okupiona ogromnym wysiłkiem rola Starego Lisa w wykonaniu Krzysztofa Globisza, pewnie bym się poddała - powiedziała w rozmowie z portalem. 

Dorota Kędzierzawska nie ukrywa, że występ w jej filmie kosztował Krzysztofa Globisza sporo wysiłku. 

Nie wiem, czy ktokolwiek zdaje sobie sprawę, ile trudu, wysiłku i uporu wymagało od Krzysztofa nauczenie się roli. Sama się w którymś momencie przestraszyłam, że tekstu ma dużo za dużo. Ćwiczył, ćwiczył i ćwiczył... Każde słowo powtarzał setki razy, żeby nauczyć się wymawiać je prawidłowo. Byłam zdumiona długimi zdaniami, jakie bezbłędnie wypowiadał przed kamerą, do tego jak to finezyjnie i smakowicie było zagrane! - powiedziała w rozmowie z portalem. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj