Dziennik Gazeta Prawana logo

Słowa reżysera Jerzego Antczaka zaniepokoiły fanów. "Boże wielki, o nic już Cię nie proszę"

28 sierpnia 2024, 18:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
 Jerzy Antczak z żoną, Jadwigą Barańską w 2015 r.
Jerzy Antczak z żoną, Jadwigą Barańską w 2015 r./AKPA
Wybitny polski reżyser Jerzy Antczak w tym roku kończy 95 lat. Reżyser słynnych "Nocy i dni" w ostatnim czasie informował o ciężkiej chorobie swojej żony, Jadwigi Barańskiej. Teraz poruszył fanów swoim kolejnym wpisem. "Ja już spakowany, z walizkami stoję na krawędzi peronu i czekam..." – napisał.  

Jerzy Antczak i Jadwiga Barańska są małżeństwem od 1956 r. Niedawno media obiegły poruszające słowa aktorki, która miała powiedzieć: "Nie walczcie ze mną i pozwólcie mi odejść", jak podawał jej mąż.   

Jerzy Antczak i Jadwiga Barańska na co dzień mieszkają w Los Angeles. Ostatnim filmem reżysera był obraz pt.  "Chopin. Pragnienie miłości" z 2002 r. Właśnie ukazała się na rynku jego najnowsza powieść, zatytułowana "Serce Chopina, czyli węzeł gordyjski".  Krytyk filmowy Łukasz Maciejewski, który w samych superlatywach wypowiedział się o nowym dziele Jerzego Antczaka.

Jerzy Antczak o przemijaniu 

Reżyser "Nocy i dni" postanowił podziękować dziennikarzowi za jego przychylną opinię i wystosował specjalny wpis na Facebooku. W swoim poście zawarł jednak również bardzo smutne słowa na temat przemijania.

"Nagle zbudziłem się dotykiem w ramię... Poderwałem się, podbiegłem do komputera i przeczytałem słowa Łukasza Maciejewskiego! Kochany Łukaszu, pisać o wielkości pana geniuszu byłoby nietaktem. Brak mi słów, aby podziękować za ciepło, jakim pan mnie otoczył. Niech dobry Bóg trzyma pana przy zdrowiu przez długie lata" – napisał Jerzy Antczak. 

Jerzy Antczak ma dwie prośby  

"Ja już spakowany, z walizkami stoję na krawędzi peronu i czekam, kiedy wielki zawiadowca stacji da sygnał odjazdu" - dodał reżyser.

Jerzy Antczak podkreślił, że nie obawia się chwili, w której będzie musiał odejść z tego świata. Ma jednak dwie prośby. Jak się okazuje, martwi się o zdrowie żony i... losy ewentualnej adaptacji jego książki. "Boże wielki, o nic już cię nie proszę, poza zdrowiem Jadzi i... filmem pt. »Serce Chopina«" - zakończył swój wpis Jerzy Antczak.

OBSERWUJ nas na WhatsApp

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj