Dziennik Gazeta Prawana logo

Niepokojące wyznanie Ewy Szykulskiej. "Nie jestem w stanie poradzić sobie sama"

4 lipca 2024, 10:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ewa Szykulska
Ewa Szykulska wyznała, że potrzebowała specjalistycznej pomocy/AKPA
Ewa Szykulska trzy lata temu straciła ukochanego męża. Po śmierci Zbigniewa Perneja aktorka wycofała się z życia publicznego. Obecnie mieszka sama w Aninie. Z jej ust padły niepokojące słowa. Szykulska wyznała, że sobie nie radzi. Zdecydowała się nawet skorzystać z pomocy psychiatry.

Ewa Szykulska to jedna z bardziej znanych polskich aktorek. Można ją było oglądać w takich hitach jak "Seksmisja", "Vabank", czy "Dziewczyny do wzięcia". Ewa Szykulska grała także w wielu polskich serialach. Jej znakiem rozpoznawczym jest charakterystyczna chrypka. 

Ewa Szykulska trzy lata temu pożegnała męża

W 2021 roku aktorka musiała pożegnać swojego męża Zbigniewa Perneja. Ewa Szykulska strasznie przeżyła jego odejście. Dziś ma 75 lat i jak sama przyznaje ciężko radzi sobie z samotnością i nieuchronnym starzeniem się. Wyznała, że musiała skorzystać z pomocy psychiatry. 

Jestem przy zdrowych zmysłach, ale energii mniej, ładnego patrzenia na świat mniej i samotności więcej. Niedawno zdecydowałam się pójść do fantastycznej pani doktor psychiatry i chcę spróbować na własnym organizmie, czy w takich sytuacjach jak moja medycyna pomoże. Przekonałam się, że nie jestem w stanie poradzić sobie sama. Tak, ja także poprosiłam o pomoc psychiatrę. Chociaż czuję się bardzo niehisterycznie, aktorzy bywają histerykami. Podchodzę do tego bardzo spokojnie i bardzo logicznie. Sprawdzam sama siebie - przyznała w rozmowie z Weekend.gazeta.pl.

Aktorka znana z "Dziewczyn do wzięcia" mówi o samotności

Ewa Szykulska wyznała, że do pewnego momentu "była silna, radziła sobie, pomagała innym".

A teraz, gdy zostałam sama i gadam do siebie tak jak przedtem, okazało się, że to jest strasznie nudne. I smutne - wyznała Szykulska. 

Bywało, że do czwartej nad ranem wyrzucałam wszystko z szaf, żeby starannie ułożyć na nowo. Czy pani wie, że w tej chwili mój dom zszarzał, jest niedopieszczony w sensie porządku? Tu jest totalny burdel i w ogóle mi to nie przeszkadza. Jestem koszem na śmieci, zbieram wszystkie odpady. Dotyczy to nie tylko rzeczy materialnych - starych butów czy filiżanek - ale także opowieści o dawnych znajomościach, przyjaźniach, sytuacjach - wspomniała. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj