Dziennik Gazeta Prawana logo

Polski gwiazdor wściekły na linie lotnicze. Ryanair odpowiada

1 lipca 2024, 08:01
[aktualizacja 3 lipca 2024, 06:25]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ryanair
Ryanair/Shutterstock
Słynny kompozytor Zbigniew Preisner opisał w mediach społecznościowych swoje perypetie podróżnicze. "Takiego koszmaru i takiej indolencji linii lotniczej nie można zostawić bez komentarza" - napisał gwiazdor na Facebooku. Po czym mocno uderzył w Ryanaira. Firma odpowiedziała.

Chodzi o opóźniony lot z Rodos do Krakowa, przekierowany ostatecznie do Katowic.

"Jeden wielki armagedon"

"To, co zobaczyłem po przejściu kontroli, to jeden wielki armagedon. Ludzie siedzieli wszędzie. Panował ogromny upał, a kupienie wody czy jedzenia zajmowało minimum pół godziny. A to dopiero początek gehenny" - pisze Zbigniew Preisner.

Artysta następnie "ze zdziwieniem odkrył", że "miejsce, które miało być XL (za które zapłacił dodatkowo), nie jest miejscem XL". "Zapytałem stewardessę o przyczynę i dowiedziałem, że zmienili maszynę na taką, w której takie miejsce nie istnieje" - zauważa.

Żądanie odszkodowania od Ryanaira

"Kapitan samolotu miał ok. 45 minut, żeby poinformować pasażerów o przekierowaniu lotu do Katowic. Pasażerowie mogliby się skontaktować z rodzinami, znajomymi i zorganizować szybszy powrót do domu. Dostaliśmy tę informację od kapitana 17 minut przed lądowaniem w Katowicach" - pisze dalej Preisner.

"Moi adwokaci przygotują skargę do Ryanaira, będę się domagał odszkodowania i zadośćuczynienia" - oświadcza.

"Nigdy więcej nie wsiądę do Ryanaira, Państwu zostawiam pod rozwagę" - kwituje gwiazdor.

Firma Ryanair zabrała stanowisko w sprawie lotu Zbigniewa Preisnera.

Oświadczenie Ryanaira

Ryanair przysłał Dziennik.pl oświadczenie odnośnie opisanej sytuacji. Czytamy w nim, że "opóźnienie lotu z Rodos do Krakowa (28 czerwca) nastąpiła z winy ATC (kontrola ruchu lotniczego - przyp. red.), co spowodowało w ten weekend poważne zakłócenia w całej Europie".

"Lot musiał być następnie przekierowany do Katowic ze względu ze względu na rygorystyczne obostrzenia związane z ograniczeniem nocnych operacji lotniczych na krakowskim lotnisku. Wszyscy pasażerowie zostali przewiezieni z Katowic do Krakowa specjalnym autokarem" - czytamy. 

"Pasażerowie, którzy zarezerwowali ten lot, otrzymali blisko 20 komunikatów za pośrednictwem poczty elektronicznej i PUSH, a także byli regularne informowani przez załogę na pokładzie, ponieważ dołożyliśmy wszelkich starań, aby zminimalizować zakłócenia wynikłe z winy ATC" - pisze Ryanair. 

"Serdecznie przepraszamy pasażerów za wszelkie niedogodności spowodowane opóźnieniami ATC, na które Ryanair nie miał żadnego wpływu" - kwituje firma.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj