Dziennik Gazeta Prawana logo

Agnieszka Woźniak-Starak spędziła święta na policji. Musiała interweniować

2 kwietnia 2024, 06:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Agnieszka Woźniak-Starak
Agnieszka Woźniak-Starak interweniowała na fermie jeleniowatych. Co tam się stało?/AKPA
Agnieszka Woźniak-Starak jest jedną z tych gwiazd, które kochają zwierzęta i stają w ich obronie. Okazuje się, że w święta prezenterka odwiedziła fermę jeleniowatych w Kosewie Górnym i musiała wezwać policję. Co się stało?

Agnieszka Woźniak-Starak, którą obecnie można oglądać w roli prowadzącej "Mam Talent!", jest wielką miłośniczką zwierząt. Gwiazda, gdy tylko może staje w ich obronie a w sieci pokazuje zdjęcia swoich ukochanych czworonogów. 

W święta Agnieszka Woźniak-Starak wybrała się na fermę jeleniowatych w Kosewie, aby przeprowadzić interwencję. Co się stało? 

Agnieszka Woźniak-Starak interweniowała na fermie 

Do prezenterki dotarły niepokojące informacje na temat łani, która się tam znajduje. 

Dzisiaj dowiedziałam się, zaalarmowana przez ludzi, którzy obok mieszkają, że pod płotem leży w agonalnym stanie łania. Ona jest za mną. Pracownicy mówią, że weterynarz przyjedzie jutro, bo dzisiaj są święta - napisała w sieci. 

Agnieszka Woźniak-Starak nie kryła oburzenia. Udało jej się ściągnąć na fermę weterynarza. Prezenterka udostępniła w sieci fragment rozmowy ze specjalistą.

Ona jest w stanie skrajnego wycieńczenia. Wychudzenia do tego stopnia, że siekacze wyjąłbym palcami z dziąseł - one się ruszają. Bardzo głęboka awitaminoza. Mogę tylko uśpić - mówił specjalista.

Zwierzęcia mimo prób, nie udało się uratować. Dlatego też Woźniak-Starak wezwała policję. 

Była w takim stanie, że nie było innego wyjścia. To była męka dla tego zwierzęcia. Nie męczyło się od dzisiaj. Co na to ogród botaniczny w Powsinie, Polska Akademia Nauk? Co się dzieje w Kosewie? Bardzo byśmy chcieli wiedzieć - podkreślała. Przyjechała policja, myślę, że niewiele zrobią. Pytacie, dlaczego tej łani nie można było nakarmić. Ona była w takim stanie, że nie przyjmowała już żadnych pokarmów - poinformowała. 

Agnieszka Woźniak-Starak zeznawała na policji

W poniedziałek wielkanocny Agnieszka Woźniak-Starak przekazała nowe informacje na temat tego, co się stało. 

Drugi dzień świąt spędzę, częściowo przynajmniej, na Komendzie Policji w Mrągowie. Zostałam wezwana, żeby złożyć zeznania w sprawie tego, co się wydarzyło na fermie jeleniowatych w Kosewie Górnym. My zgłosiłyśmy wczoraj znęcanie się nad zwierzęciem, które musiało cierpieć od dłuższego czasu i nikt mu nie udzielił pomocy - przekazała. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj