Dziennik Gazeta Prawana logo

Maja Ostaszewska uderza w rząd. "Na granicy niewiele się zmieniło"

7 marca 2024, 15:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Maja
Maja Ostaszewska skierowała ostre słowa do rządzących./AKPA
Maja Ostaszewska zagrała jedną z głównych ról w nagrodzonej Orłem dla najlepszego polskiego filmu 2023 roku "Zielonej granicy" w reż. Agnieszki Holland. Film opowiada o kryzysie uchodźczym na granicy polsko-białoruskiej. Aktorka powiedziała, że sytuacja na granicy w ostatnim czasie nie zmieniła się na lepsze. Jej zdaniem, rząd nic w tym kierunku nie robi.  

Maja Ostaszewska niemal od samego początku zaangażowana jest w pomoc uchodźcom na granicy polsko-białoruskiej. Aktorka nagłaśnia sprawę tragicznej sytuacji migrantów. Gwiazda filmu "Zielona granica", który dostał główną nagrodę podczas gali rozdania Orłów, w rozmowie z dziennikarzami przypomniała o dramacie na granicy. Jak podkreśla, mimo zmiany władzy, sytuacja nie uległa poprawie.  

Maja Ostaszewska o tragicznej sytuacji na granicy polsko-białoruskiej

"Zrobiliśmy film w obronie praw człowieka. Przeciwko nielegalnym praktykom, które mają miejsce na granicy polsko-białoruskiej i warto podkreślić, że tam się niewiele zmieniło" - powiedziała aktorka w rozmowie z Pudelek.pl.

"Nadal stosowane są push backi, które są przemocą. Są nielegalne, zarówno w świetle prawa międzynarodowego, jak i polskiego. I będziemy mówić o tym tak długo, dopóki się to nie zmieni. Nadal apelujemy o zmianę" – stwierdziła Maja Ostaszewska.

Maja Ostaszewska o prawach kobiet i wolnych sądach

Aktorka zwróciła w wywiadzie uwagę, że w Polsce wiele problemów nadal czeka na rozwiązanie. I potrzebne są mądre i przemyślane działania. "W Polsce przez osiem ostatnich lat wiele rzeczy zostało zaniedbanych, w różnych dziedzinach życia działy się rzeczy zupełnie nieakceptowalne. Naruszające nasze bezpieczeństwo, nasze prawo do wolnych sądów, do decydowania o sobie, to co działo się w zakresie praw kobiet. Wszystko to było zatrważające, ale również w przestrzeni kultury. Mieliśmy telewizję, która była telewizją partyjną, w której szczuto na grupy społeczne, na mniejszości, na kobiety. Nasza ekipa, z naszym filmem doświadczyła niewyobrażalnej fali agresji propagandowej. Taki czas za nami" –  tłumaczyła aktorka w wywiadzie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj