Dziennik Gazeta Prawana logo

Marta Żmuda Trzebiatowska tak wychowuje swoje dzieci. "Kiedy się pojawiły, zaczęłam zawodowo ryzykować" [WIDEO]

24 stycznia 2024, 06:09
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marta Żmuda Trzebiatowska
Marta Żmuda Trzebiatowska w rozmowie z dziennik.pl opowiedziała o tym, jaką jest mamą/AKPA
Marta Żmuda Trzebiatowska spełnia się nie tylko w swojej pracy, czyli aktorstwie, ale też prywatnie. Jest szczęśliwą żoną Kamila Kuli, który także jest aktorem oraz mamą dwójki dzieci. Jak aktorka, którą można oglądać m.in. w serialu "Grzechy sąsiadów" wychowuje swojego syna i córkę? O tym mówi w rozmowie z dziennik.pl. 

Marta Żmuda Trzebiatowska ma dwoje dzieci. Syna, który ma 7 lat i 4-letnią córkę. Sama o sobie w rozmowie z dziennik.pl mówi, że jest dobrą mamą. 

- Pochwaliłam się, że jestem dobrą mamą. Mam taką nadzieję, że mogę o sobie powiedzieć, że jestem taką mamą. Bardzo uważną, która poświęca wiele czasu swoim dzieciom, wiele uwagi. Podążającą za swoimi dziećmi. O tym podążaniu często się mówi, ale człowiek potem się łapie na tym, że próbuje narzucać swoje, ale też stawiam granice, bo dzieci się czują bezpiecznie, jak je mają - wyjaśnia Żmuda Trzebiatowska. 

Marta Żmuda Trzebiatowska o swoim macierzyństwie. "Pochłonęło mnie całkowicie"

Dodaje, że granice, to także rytm dnia oraz zasady. 

- Mnie macierzyństwo pochłonęło całkowicie. Spełniam się też zawodowo, co jest fantastyczne, bo to się uzupełnia. To jest piękne, jak można się spełniać i zawodowo, i prywatnie, ale to dzieci są zawsze na pierwszym miejscu. Zawsze kieruję się ich dobrem. Bywa, że coś, jakieś zawodowe wyzwanie mnie totalnie zachwyci, ale wtedy muszę wszystko poukładać w domu żeby były wybawione, zaopiekowane - mówi aktorka w rozmowie z dziennik.pl.

Jak wychowuje swoje dzieci Marta Żmuda Trzebiatowska? "Uwielbiam jak odkrywają świat"

Czym znaną z ról w serialach "Grzechy sąsiadów", czy "Na dobre i na złe" aktorkę zaskakują jej pociechy? 

- Każdy dzień niesie ze sobą coś nowego. Niesamowite jest to, jak są inni. Wydaje mi się czasem, że z racji tego, że syn jest starszy i coś mi się na nim sprawdziło to będzie tak samo z córką a tymczasem okazuje się, że ona ma totalnie inne podejście do spraw i trzeba różnych kluczy, czy rozwiązań szukać w podobnej sytuacji. Uwielbiam jak odkrywają świat, ja się tego od nich uczę. Odkąd one się pojawiły, to ja zawodowo zaczęłam totalnie ryzykować, nie boję się tego i zawodowo wychodzę poza strefę komfortu, bo one są bazą dla mnie - tłumaczy. 

Marta Żmuda Trzebiatowska o nauce odpuszczania: Zawsze chciałam mieć kontrolę

Czy daje dzieciom ryzykować czy trzyma je pod kloszem? - Kiedy byłam z nimi na wakacjach znikały mi czasem z zasięgu wzroku, to był bezpieczny teren w miarę, ale się niepokoiłam. Staram się tego uczyć, odpuszczać, zaufać im. Ja się tego uczę też sama dla siebie, bo zawsze chciałam mieć kontrolę - dodaje. 

Żmuda Trzebiatowska wyznaje też, że daje się dzieciom wypłakać, wyrazić emocje. - Mówię: "Jestem obok, gdybyś chciał się przytulić", ale też nie zmuszam do tego - wyjaśnia. 

Czego boi się w kontekście dorastania dzieci? Zobaczcie nasze WIDEO. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj