Dziennik Gazeta Prawana logo

Marcela Leszczak i Misiek Koterski zatrzymani na Florydzie! Interweniowała policja

11 stycznia 2024, 11:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Leszczak
Marcela Leszczak i jej ukochany Misiek Koterski wypoczywają za oceanem./AKPA
Misiek Koterski i Marcela Leszczak szukają zimą słońca za granicą. Polecieli aż za ocean, do USA. Podróż jest piękna, pogoda dopisuje, ale pojawiają się też tzw. nieprzewidziane i nie zawsze miłe okoliczności. Podczas podróży z Miami do Key West parę spotkała przykra niespodzianka. Skończyło się interwencją policji.

Związek Miśka Koterskiego i Marceli Leszczak trwa już ok. siedmiu lat.  Zdarzają się rozstania, a po nich powroty. Ich synek, Fryderyk, ma już 5 lat.  Obecnie w ich związku panuje sielanka. 

Misiek Koterski i Marcela Leszczak chętnie opowiadają o swoim życiu w mediach. Według nich receptą na udany związek jest życie na dwa mieszkania i poddanie się terapii par. A do tego piękne, wspólne podróże. Nowy rok przywitali na Bahamach, gdzie oddawali się błogiemu lenistwu. Marcela relacjonowała to na swoim profilu w mediach społecznościowych.  

Koniec rajskich wakacji i spotkanie z policją

Wakacje na karaibskiej wyspie dobiegły końca. Stamtąd Marcela, Misiek i Fryderyk udali się na Florydę. Niestety. Podróż nie obyła się bez niespodzianek. Po wynajęciu auta, którym chcieli przejechać z Miami do Key West, przekonali się, że lepiej nie łamać przepisów drogowych.   

Jesteśmy już na Key West! - napisała Marcela na Instagramie. Z małymi przygodami, bo chyba nam walnęło zdjęcie. W sumie nie wiemy, bo z góry na każdym pasie są radary i od tyłu robią zdjęcia (z przodu nie ma rejestracji na samochodach) - relacjonowała celebrytka.

zrzut-ekranu-2024-01-11-113159-38053207.jpg
Marcela

W środku nocy ich auto zostało zatrzymane przez amerykańską drogówkę. Powód? Misiek stracił czujność i przekroczył dopuszczalny limit prędkości o prawie 30 kilometrów. Policja podczas interwencji obudziła słodko śpiących Marcelę i Fryderyka.

Zatrzymała nas też policja - poskarżyła się celebrytka. Słyszycie, jak wzdycha Misiek. Wybudziło mnie i Frysia ze słodkiego snu. Przekroczyliśmy 18 mil.

Nad ranem celebrytka poskarżyła się, że interwencja policji opóźniła ich powrót do hotelu. 

Dojechaliśmy do hotelu przed 3 w nocy. "Sheriff" co kilka mil, nie tak jak w Polsce, że dostajesz mandat i jedziesz dalej spokojnie. Tu policja jest nie do zauważenia, mają wyłączone światła i poukrywane w trawie - ostrzegła.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj