Dziennik.pl logo

Daria z "Love is Blind" o pozostałych uczestnikach. Czy przeżywa ich rozstania?

Daria
Daria z "Love is Blind" o pozostałych uczestnikach. Czy przeżywa ich rozstania?/AKPA
Daria Rybak-Lenz była uczestniczką pierwszej edycji programu "Love is Blind". W programie poznała swojego męża Filipa. To jedyna para, która przetrwała ten telewizyjny eksperyment. W rozmowie z Dziennik.pl wyznała, co sądzi o rozstaniach i "dramach" pozostałych par.

Brała udział w "Love is Blind", dołączyła do ekipy Polsatu

Daria Rybak-Lenz była jedną z uczestniczek programu "Love is Blind", który można było oglądać na platformie Netflix. W programie poznała swojego męża Filipa Lenza. To jedyna para, która rok po zakończeniu eksperymentu, wciąż jest razem.

Kilka dni temu okazało się, że Daria z "Love is Blind" dołączyła do ekipy "Halo tu Polsat". Będzie w nim prowadzić cykl "Poranny rozruch". Będę się ruszać, będę zarażać tą, mam nadzieję, swoją dobrą energią. Bardzo mi na tym zależy. Kocham sport, nie wyobrażam sobie życia bez tego. Tryskam energią, na co dzień też tak jest, więc jeżeli mam taką możliwość, żeby zachęcić widzów do poruszania się ze mną, to po prostu jestem przeszczęśliwa i wykorzystam tą szansę na maksa - mówi w rozmowie z Dziennik.pl.

Czy Daria z "Love is Blind" będzie "nową Chodakowską"?

Daria zapewnia, że ćwiczenia, które zaproponuje widzom, to nie będzie "nic skomplikowanego". Czy będzie "Chodakowską Polsatu"? Nie chcę być ekspertem w każdej dziedzinie. Chcę każdego zarazić tą odrobiną zrobienia czegoś dla siebie. To jest dla mnie bardzo ważne. Ja uważam, że ekspertów w sporcie mamy mnóstwo. Ja ich bardzo szanuję, sama ich śledzę i ich treści, a ja bym po prostu chciała być raczej taką pasjonatką, po prostu taką entuzjastką tego sportu, tego ruchu i właśnie tym widzów tutaj zachęcić do ruchu - wyjaśnia Daria Rybak-Lenz.

Przyznaje, że bardzo szanuje Ewę Chodakowską, ale nie chce być absolutnie z nikim porównywana. Ewa ma ogromne doświadczenie i tak dalej, więc to jest ogromny komplement, ale ja zawsze mówię, ja jestem jedna Daria - podkreśla w rozmowie z Dziennik.pl.

Wiele osób nie dawało im szans

Zapytana o to, czy mąż, którego poznała w programie "Love is Blind" będzie ją wspierał, odpowiada, że tak. Bardzo kibicuje, bardzo się cieszy. To jest bardzo nowa dla nas wiadomość, więc o nas dużo się ostatnio bardzo dzieje, ale mam ogromne wsparcie - mówi. Dodaje, że mimo nowych obowiązków, obydwoje znajdą czas dla siebie.

Damy radę. Jakby cały rok znajdowaliśmy czas dla siebie, tym razem też tak będzie. Prawda jest też taka, że ja mam wejścia weekendowe, to jest poranne, jeżeli mój mąż tego dnia będzie miał wolne, reszta soboty jest dla nas, kochani - śmieje się Daria.

"Nikt nie dawał nam szans"

W rozmowie z Dziennik.pl uczestniczka "Love is blind" przyznaje, że wiele osób nie dawało im szans. Wiem o tym. Czekałam, aż będę mogła powiedzieć, że jednak nam się udało. Fajnie jest. Jestem bardzo szczęśliwa. Uważam, że jeżeli jesteśmy w szczęśliwym związku, to możemy się rozwijać. Przyciągamy też takie szanse, z których możemy korzystać - uważa Daria.

Nie ukrywa, że recepta na ich sukces to rozmowy o wszystkim. To było bardzo dużo rozmów, które gdzieś nas do siebie zbliżyły, które pokazały właśnie tą dojrzałość i gotowość na prawdziwy, dojrzały związek. Te rozmowy to jest po prostu klucz. My nie boimy się poruszać trudnych tematów. Nie zamiatamy spraw pod dywan i myślę, że to jest bardzo ważne - wyjaśnia w rozmowie z Dziennik.pl.

Daria z "Love is Blind" o problemach innych par

Czy przeżywa rozstania i problemy koleżanek i kolegów z programu "Love is Blind"? Ich oświadczenia, oskarżenia i dramy? Jestem absolutnie z boku. Ja poznałam tych ludzi, nikogo bym nie chciała absolutnie oceniać. Wszystkim życzę jak najlepiej. Zasługują na to. Jeżeli nie znaleźli miłości w programie, trzymam kciuki, żeby znaleźli ją po, bo po to tam poszliśmy, ale naprawdę trzymam się z boku tego. Skupiam się na sobie, swoim życiu swoim - mówi Daria w rozmowie z Dziennik.pl.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Marta Kawczyńska
Marta Kawczyńska

Marta Kawczyńska – dziennikarka Dziennik.pl. Ukończyła Filologię Polską na Uniwersytecie Warszawskim ze specjalizacją animacja kultury, jest też psychoterapeutką tańcem i ruchem (DMT). Pracowała m.in. w Gazecie Stołecznej, Super Expressie, TVP. Jest autorką książki "Alopecjanki. Historie łysych kobiet" oraz współautorką poradników "#Nastolatka". Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej oraz społecznej. W Dziennik.pl zajmuje się działem życie gwiazd, nostalgia, kultura. Prowadzi podcasty "Kawka z…" i "Dziennik Kryminalny" emitowane na kanale DGP Infor na Youtubie.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMałgorzata Kożuchowska nie zagra legendy PRL. Teatr wydał oświadczenie »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj