Dziennik Gazeta Prawana logo

Maja Ostaszewska w ogniu krytyki. Wydała oświadczenie. "Nigdy nie udawałam..."

25 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Ostaszewska
Maja Ostaszewska w ogniu krytyki. Wydała oświadczenie. "Nigdy nie udawałam..."/AKPA
Maja Ostaszewska znalazła się w ogniu krytyki. Chodzi o jej współpracę z marką obuwniczą. Aktorka promowała kolekcję skórzanych torebek. Wielu internautów wytknęło jej, że prywatnie walczy o prawa zwierząt. Z tego powodu Maja Ostaszewska wydała oświadczenie. "Nigdy nie udawałam..." - tymi słowami rozpoczęła swój wpis.

Maja Ostaszewska to popularna aktorka. Wielu widzów kojarzy ją chociażby z filmów "Teściowie" i "Teściowie 2". Prywatnie aktorka angażuje się w działania i akcje na rzecz zwierząt i obrony ich praw.

Maja Ostaszewska w ogniu krytyki

Niedawno jej działania zawodowe wywołały burzę. Maja Ostaszewska wzięła udział w kampanii marki obuwniczej. Promowała kolekcję skórzanych torebek. To właśnie to zirytowało internautów. Wielu zarzuciło jej hipokryzję.

Maja Ostaszewska wydała oświadczenie

To sprawiło, że Maja Ostaszewska postanowiła wydać oświadczenie. Opublikowała obszerne nagranie, w którym wyjaśniła, dlaczego tak postąpiła.

"Od bardzo wielu lat walczę o zakaz trzymania psów na łańcuchach w Polsce. Wspieram wszystkie kampanie, które mają doprowadzić do ograniczenia bezdomności zwierząt, czyli powszechne czipowanie, sterylizacja. (....) Walczyłam o zakaz hodowli zwierząt na futra w Polsce. Z sukcesem. Bardzo się z tego cieszymy" - mówi Maja Ostaszewska.

"Nie przebieram się na manifestacje dotyczące praw zwierząt"

Zwróciła uwagę, że jest wegetarianką, walczy o zmiany w prawie łowieckim oraz te dotyczące polityki klimatycznej. "Natomiast nigdy nie udawałam i nikogo nie oszukiwałam, że w mojej szafie poza różnymi innymi materiałami nie znajdują się prawdziwe skóry. Mam skórzane buty. Widzieliście mnie w nich państwo na wielu premierach, spotkaniach prasowych, wywiadach, festiwalach. Nie przebieram się na manifestacje dotyczące praw zwierząt. Przychodzę tak, jak jestem ubrana tego dnia. Mam, owszem, bardzo dużo w swojej szafie alternatywnych rozwiązań" - powiedziała aktorka.

"Nie udaję osoby czysto, nieskazitelnie ekologicznej"

Wyjaśniła również, w co się na co dzień ubiera i jak zdobywa ubrania. "Wszystkie moje kurtki, w których mnie widzicie, są ze skór ekologicznych. Mam bardzo dużo rzeczy z drugiego obiegu. (...) Natomiast nie udaję kogoś, kim nie jestem. Nie udaję, że mieszkam w puszczy i żywię się tym, co rośnie wokół mojego domu. (...) Nie jestem idealna. Mieszkam w mieście. Tak, owszem, jeżdżę samochodem. Dochodzą do mnie głosy, że również to jest krytykowane. Nie udaję osoby czysto, nieskazitelnie ekologicznej. Absolutnie tak nie jest. Uwielbiam polskie marki, bardzo chętnie je promuję i bardzo chętnie przyjmuję propozycje współpracy" - wyznała Maja Ostaszewska.

Maja Ostaszewska o współpracy z firmą obuwniczą

Wyjaśniła również, dlaczego zdecydowała się na współpracę z firmą obuwniczą. "W świecie idealnym chciałabym, żeby żadne zwierzęta nie były zabijane na mięso, a w związku z tym nie byłoby też skór, które są wtórnym produktem. Tego, co się dzieje w związku z przemysłem mięsnym. Ale tak nie jest. Ważne jest dla mnie to, jak marki pozyskują te skóry" - powiedziała.

Maja Ostaszewska znowu podzieliła internautów. Kto stanął w jej obronie?

"Nigdy w życiu nie podpisałabym kontraktu z marką, która hoduje zwierzęta po to, żeby je zabić na produkty, które będą sprzedawane. To dla mnie było bardzo ważne, kluczowe. Od razu zapytałam Marka, jak to wygląda z ich strony. Dziwne jest dla mnie to, że kiedy zakomunikowaliśmy naszą współpracę z marką 30 marca, mieliśmy wspaniały odbiór serdeczny, entuzjastyczny I nagle, dosłownie kilka dni po tym, kiedy ogłosiliśmy Obywatelski ruch społeczny, (...) nagle wytoczono wobec mnie takie działa. Niektóre argumenty są dla mnie absurdalne. Naprawdę. Jest to znaczące. Pomyślcie też Państwo o tym, jak taka fala, kula śnieżna rozpędza się w sposób absurdalny i jak bardzo może skrzywdzić kogoś, kto jest bardzo kruchy emocjonalnie" - wyjaśniła.

Oświadczenie Mai Ostaszewskiej znowu podzieliło internautów. Byli też i tacy, którzy stanęli w jej obronie m.in. Krzysztof Zalewski, Hanna Lis czy Karolina Korwin Piotrowska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj