Dziennik Gazeta Prawana logo

Krystyna Janda straciła pracę w Akademii Teatralnej. Za to wyrzucił ją Jan Englert

1 kwietnia 2025, 19:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Krystyna Janda
Krystyna Janda została zwolniona z pracy przez Jana Englerta. Jaki był powód?/AKPA
Mało kto pamięta, że Krystyna Janda wykładała w Akademii Teatralnej. W najnowszym wywiadzie wyznała, dlaczego straciła pracę i przestała uczyć studentów. Okazuje się, że Jan Englert wyrzucił ją za...przeklinanie. Wszystko przez incydent z udziałem studentów.

Krystyny Jandy chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Aktorka zagrała w wielu wybitnych filmach i spektaklach teatralnych. Można ją było oglądać m.in. w "Przesłuchaniu, "Człowieku z żelaza" oraz "Człowieku z marmuru". Obecnie prowadzi Teatr Polonia.

Krystyna Janda wykładała w Akademii Teatralnej

Przez jakiś czas Krystyna Janda wykładała w szkole teatralnej. W podcaście "Zza Kulis" w Radiu Chillizet opowiedziała o tym, jak i przez co została zwolniona. Okazuje się, że pracy pozbawił ją sam Jan Englert a wszystko przez incydent ze studentami.

Krystyna Janda przez to straciła pracę

Krystyna Janda była wykładowczynią na Akademii Teatralnej w Warszawie. Gdy uczyła studentów była w ciąży. Przyznała, że miała do studentów bardzo specyficzne podejście. Nie tylko próbowała ich czegoś nauczyć, ale głównie ich dokarmiała. Głównie karmiłam studentów, zamawiałam pizzę i coca-colę, potem dopiero robiłam zajęcia - śmiała się w rozmowie Krystyna Janda.

Swoją karierę w charakterze wykładowcy aktorka zakończyła przez pewien incydent. Studenci na jej zajęciach pojawili się pod wpływem alkoholu. Aktorka zdenerwowała się i w ostrych słowach kazała im wyjść. Przyszli pijani, ja byłam w ciąży, musiałam iść rodzić, a to była ostatnia próba przed egzaminem - wspominała Janda.

Jan Englert wyrzucił Krystynę Jandę z pracy

Jej zachowanie nie spodobało się Janowi Englertowi, który był wówczas dziekanem Wydziału Aktorskiego. Powiedział: "nie możesz wykładać, bo przeklinasz". Janek powiedział: "bardzo mi przykro, ale muszę cię wyrzucić", a ja mówię: "dobra…" - opowiadała Janda.

Aktorka przyjęła tę decyzję ze spokojem. Nie obraziła się na Jana Englerta i do dziś rozumie, że musiał podjąć wówczas taką decyzję.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj