Dziennik Gazeta Prawana logo

Krytykował unieważnienie ślubu przez Kurskiego. Żona byłego prezesa TVP zabrała głos

23 lipca 2024, 19:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Joanna Kurska
Joanna Kurska zabrała głos ws. krytyki unieważnienia małżeństwa przez nią i jej męża. Co powiedziała?/AKPA
Joanna i Jacek Kurscy świętowali kilka dni temu 4. rocznicę ślubu kościelnego. Zanim doszło do ceremonii obydwoje unieważnili swoje poprzednie małżeństwa. Żona byłego prezesa TVP zabrała głos w tej sprawie. Jak odpowiedziała na krytykę?

Joanna i Jacek Kurscy najpierw wzięli ślub cywilny a w lipcu 2020 roku kościelny. Ceremonia odbyła się w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. 

Ks. Isakowicz-Zaleski krytykował unieważnienie ślubu przez byłego prezesa TVP

Ta ceremonia wywołała wiele kontrowersji. Krytykował ją m.in. nieżyjący już ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Chodziło przede wszystkim o to, że obydwoje zanim powiedzieli sakramentalne "tak", unieważnili swoje poprzednie małżeństwa. 

Nie spotkałem ani w swojej diecezji, ani w innych, choć interesuję się tymi sprawami żeby po 24 latach małżeństwa, kiedy jest troje dzieci na świecie, nagle ktoś dostał unieważnienie kościelnego ślubu - mówił w rozmowie z wRealu24.pl ksiądz Isakowicz-Zaleski.

Przypomnijmy, że były prezes TVP ma ze swoją poprzednią żoną trójkę dzieci. Joanna Kurska doczekała się ze swoim byłym mężem syna. Z Jackiem Kurskim ma córkę Annę Klarę Teodorę. a Joanna Kurska dwójkę. 

Joanna Kurska  ma dosyć pytań o "rozwód kościelny"

Teraz przy okazji kolejnej rocznicy ślubu żona byłego prezesa TVP postanowiła odnieść się do krytyki, jaka spotyka ją i jej męża ze względu właśnie na fakt unieważnienia poprzednich ślubów kościelnych. W rozmowie z "Faktem" wyznała, że ma dosyć pytań o "rozwód kościelny". 

W Polsce stwierdza się nieważność ok. 3 tys. ślubów rocznie, byliśmy jedną z tych par. Proces był długi, trwał prawie 4 lata, nie było żadnych preferencji, tylko fakty i świadkowie. Jest to bardzo przykra procedura, ale przeszliśmy ją, bo pragnęliśmy tego, żeby nasza miłość była w zgodzie z naszą wiarą - powiedziała. 

Tak żona Kurskiego komentuje słowa księdza

Odniosła się do wypowiedzi ks. Isakowicza-Zaleskiego. Stwierdziła, że nigdy nie chciało jej się tego komentować, ale ma wrażenie "jakby nie miał pojęcia, o czym mówi". 

Według prawa kanonicznego stwierdzenie nieważności związku odnosi się do przyczyn przed jego zawarciem, czyli nie ma żadnego związku z jego następstwami, w tym np. dziećmi i ich liczbą. Kto tego nie rozumie, reprezentuje poziom ignorancji wpisów hejterskich trolli na portalach - stwierdziła. 

Ksiądz Isakowicz-Zalewski nie był prawnikiem, tym bardziej prawnikiem kanonicznym. Warto zaznaczyć, że nie ma czegoś takiego jak rozwód kościelny czy unieważnienie. Jest stwierdzenie nieważności związku. A to fundamentalna różnica. Ksiądz się tak wypowiedział, bo wydawało mu się, że ma prawo komentować czyjeś życie bez żadnej wiedzy na jego temat albo czyjeś decyzje. Otóż nikt nie ma takiego prawa i jest to nie fair - dodała w rozmowie z "Faktem". 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj