Dziennik Gazeta Prawana logo

Anna z "Rolnik szuka żony" szczerze o byciu mamą. "Czasem jest ciężko"

7 czerwca 2024, 09:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
rolnik anna
Anna i Jakub byli uczestniczkami 10. edycji programu "Rolnik szuka żony". Teraz zostali rodzicami małego Darka/Facebook
Anna Derbiszewska była uczestniczką ostatniej edycji "Rolnik szuka żony". W programie znalazła miłość a niedawno po raz pierwszy została mamą. Szczerze opowiedziała o tym, jak się czuje w nowej roli. Opowiedziała też o zabawnej sytuacji ze szpitala. 

Anna Derbiszewska była uczestniczką 10. edycji programu "Rolnik szuka żony". W programie zakochała się i związała z Kubą Manikowskim. Już podczas nagrywania finałowego odcinka show wiadomo było, że para już niebawem powita na świecie swoje pierwsze dziecko. 

Ania z "Rolnik szuka żony" urodziła syna

Ania urodziła syna. Mały Darek Jakub Manikowski dziś ma już tydzień. Powiem Wam, że trochę tęsknię za tym brzuszkiem i tymi kopniakami, nasza ciąża to był fantastyczny czas, jedyny w swoim rodzaju – napisała na swoim Instagramie pod koniec maja. 

Teraz przed nami kolejne piękne rozdziały, każdego dnia nasza trójka uczy się siebie nawzajem, każdy dzień przynosi nowe doświadczenia i emocje - dodała. 

Uczestniczka "Rolnik szuka żony" o trudach macierzyństwa

W najnowszym wpisie Ania wyznała, jak czuje się w roli mamy i jak sobie radzi. Przyznała, że najtrudniejszy czas, gdy wszystko jest nowe ma już za sobą. Nie ukrywa jednak, że macierzyństwo to dla niej ogromne wyzwanie. Jedna z obserwatorek zapytała ją wprost, czy życie, gdy mały człowiek jest już na świecie, jest trudniejsze. 

Czy trudniejsze, tak bym tego nie określiła, ale na pewno jest inne. Czuje się tak, jakbym stała się nową Anią, macierzyństwo przeniosło mnie w nowy, inny, piękny wymiar życia - odpowiedziała Ania. 

Przyznała, że bywa jej ciężko. Czasem jest naprawdę ciężko, wszystko jest dla mnie nowe, cały połóg to taka burza hormonalna, ale wiem, że to wszystko kwestia czasu - napisała. 

Co wydarzyło się w szpitalu?

Przy okazji opowiedziała o zabawnej sytuacji ze szpitala. Czy bardzo bolało? No bardzo, nie będę ukrywać. Ale po porodzie nie ma czasu na rozczulanie się nad sobą. Trzeba wstać do dziecka i szybko wziąć się w garść. Z dnia na dzień było coraz lepiej - czytamy. 

Pamiętam, że w pierwszych nocach byłam taka śpiąca, zmęczona i zakręcona, że któregoś ranka na pytanie nowej pielęgniarki na zmianie - "kiedy urodziłam?" - odpowiedziałam, że ja jeszcze nie urodziłam... - opowiada o tym, co odpowiedziała. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj