Dziennik Gazeta Prawana logo

Intymne wyznanie Adama Ferencego. "Większość stanów alkoholicznych przerabiałem"

7 maja 2024, 09:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Adam Ferency
Adam Ferency wyznał, że jest pijącym alkoholikiem/AKPA
Adam Ferency był gościem podcastu "WojewódzkiKędzierski". W rozmowie poruszony został temat afery z ministrem Marcinem Kierwińskim podczas obchodów Dnia Strażaka. Aktor przy okazji opowiedział o swoich doświadczeniach z alkoholem. "Jestem pijącym alkoholikiem" - wyznał Adam Ferency. 

Adam Ferency w rozmowie z Piotrem Kędzierskim i Kubą Wojewódzkim został zapytany o aferę z udziałem ministra Marcina Kierwińskiego podczas obchodów Dnia Strażaka. Wiele osób uznało, że podczas swojego wystąpienia był pod wpływem alkoholu. Szef MSWiA na dowód tego, że był trzeźwy zgłosił się od razu po uroczystości na badanie alkomatem. 

Adam Ferency o aferze z Marcinem Kierwińskim

Zapytam cię niejako jako fachowca, wybacz. Czy minister Marcin Kierwiński, szef MSWiA, był trzeźwy podczas przemówienia z okazji Dnia Strażaka? - dociekał Kuba Wojewódzkie. 

Adam Ferency stwierdził, że "widział tylko papierek, który pokazał, że badanie alkomatem wykazało 0,00".

O ile się znam, a trochę się znam, to niemożliwe, żeby był pod wpływem. Słyszałem o zdarzeniu, ale nie widziałem człowieka wtedy, więc nawet jako fachowiec nie mogę się do tego odnieść, niestety - powiedział Ferency. 

W dalszej części rozmowy powiedział, że woli nietrzeźwego, który mówi nielogicznie, niż trzeźwego, który "plecie jak Piekarski na mękach". 

To jest nie do wytrzymania - stwierdził.

Osobliwe wyznanie Adama Ferencego. Mówi o alkoholu

Adam Ferency w dalszej części rozmowy przyznał, że "jest pijącym alkoholikiem". 

To jest wygodne stanowisko. Jestem alkoholikiem, który wie o zagrożeniach, jakie z tego wynikają, ale który lubi się napić, lubi wprowadzić się w ten stan bajkowy. Potrafię się napić - powiedział. 

Dodał, że alkohol towarzyszy mu od 14. roku życia. 

Większość stanów alkoholicznych, nie wszystkie, ale większość, przerabiałem. Jedne mocniej, drugie słabiej. To jest mocno ryzykowny sport. Na każdym etapie - stwierdził. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj