Dziennik Gazeta Prawana logo

Agata Kulesza po śmierci Tomasza Komendy rozmawiała z jego matką. Zdradziła, o czym

5 kwietnia 2024, 09:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Komenda
Tomasz Komenda zmarł 21 lutego 2024 roku. Agata Kulesza w filmie inspirowanym jego historią zagrała matkę mężczyzny./AKPA
Agata Kulesza kilka lat temu wcieliła się w postać matki Tomasza Komendy w filmie zrealizowanym na podstawie jego historii. Teraz w jednym z wywiadów wyznała, że zaraz po jego śmierci zadzwoniła do Teresy Klemańskiej. O czym rozmawiały i co jej powiedziała?

To była jedna z najgłośniejszych historii ostatnich lat. Tomasz Komenda, który został niesłusznie skazany na 25 lat więzienia za rzekomy gwałt i zabójstwo dziewczyny, wyszedł na wolność. Nastąpiło to w 2018 roku. Chwilę potem powstał film fabularny na podstawie jego historii nakręcony przez Jana Holoubka. 

Agata Kulesza zadzwoniła do matki Tomasza Komendy. Co jej powiedziała?

Tomasz Komenda związał się z Anną Walter, owocem ich związku był syn. Niestety po pewnym czasie się rozstali. Komenda odciął się od rodziny a w międzyczasie okazało się, że choruje na raka. 21 lutego 2024 roku media obiegła wiadomość, że zmarł. 

W filmie "25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy" Agata Kulesza wcieliła się w postać matki chłopaka. Aktorka nie ukrywała, że bardzo zżyła się z rodziną mężczyzny. W podcaście Imponderabilia Karola Paciorka wyznała, że tuż po jego śmierci zadzwoniła do jego matki, czyli Teresy Klemańskiej. 

Jest mi bardzo przykro, że tak się to skończyło. Nawet zadzwoniłam po śmierci Tomka do Teresy, czyli jego mamy. Chwilę porozmawiałyśmy, złożyłam jej kondolencje i wyrazy współczucia. Rozmawiałyśmy o tym, że to wszystko za dużo, ale świat taki jest i nie wiadomo, dlaczego ktoś wyciągnął taki tragiczny los - powiedziała w podcaście Imponderabilia Karola Paciorka. 

Agata Kulesza o matce Tomasza Komendy: Zobaczyłam siłę matki

Dodała, że współczuje rodzinie, że musiała mierzyć się z tak trudnymi sytuacjami.

Nie ma tu pocieszenia ani dla Teresy, ani dla całej rodziny. Bardzo im współczuję i wolałabym, żeby nie było pretekstu, aby o takiej historii opowiadać. To była tragiczna historia w przebiegu, walce i sile. Mam nadzieję, że Teresa będzie miała jeszcze siłę. Myślę o niej - powiedziała. 

Agata Kulesza dodała, że rozmowy z matką Tomasza Komendy były dla niej bardzo ważne. 

Zobaczyłam siłę matki, choć na początku myślałam, że nie jest mi to potrzebne, bo wszystko jest zapisane. Kiedy się spotkaliśmy, bo oni przychodzili na plan, to zobaczyłam rodzaj jej siły, to jaka była zdeterminowana i pogodna w tym wszystkim. Dla mnie jako człowieka dużo to dało - stwierdziła. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj