Dziennik Gazeta Prawana logo

Mama Anny Przybylskiej padła ofiarą oszustów. Straciła prawie milion złotych!

18 stycznia 2024, 17:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Przybylska
Mama Anny Przybylskiej padła ofiarą oszustwa i straciła prawie milion złotych./AKPA
Krystyna Przybylska w środowy poranek opowiedziała w "Dzień dobry TVN" o tym, jak oszukała ją matka jej asystenta. Mama Anny Przybylskiej pożyczyła oszustce kilkaset tysięcy złotych, których do dziś nie odzyskała.  Okazuje się, że naciągaczka ma na sumieniu kilka innych ofiar. 

Krystyna Przybylska już kilka miesięcy temu poinformowała, że ma poważne kłopoty finansowe. Mama nieżyjącej od 9 lat aktorki Anny Przybylskiej padła ofiarą oszustwa i straciła prawie 900 tysięcy złotych. Stało się to w czasach pandemii koronawirusa. Kobieta udzieliła pożyczki matce swojego asystenta. Oszustka przekonywała, że pieniądze pokryją podatek od zagranicznego spadku, który jej się należy. Po jego otrzymaniu miały zostać w całości zwrócone w ramach udzielonej pożyczki. Tak się jednak nie stało, a sprawa trafiła do sądu. 

Krystyna Pawłowska: Z domu wyniosłam szacunek do ludzi

W środowy poranek Krystyna Przybylska odwiedziła studio "Dzień dobry TVN". Wróciła do koszmaru, który stał się jej udziałem. Sprawa trwa już cztery lata. Kobieta powiedziała, że nie tylko straciła pieniądze, ale też podupadła na zdrowiu.

Nie zaświeciła mi się żadna czerwona lampka. Z domu wyniosłam dobroć, szacunek do ludzi. Zaufałam bezgranicznie, tym bardziej że syn tej pani pracował u mnie. Potrzebowała pilnie pieniędzy na spadek z zagranicy. To jest jedyna wersja. Pożyczyłam w kwietniu te pieniądze, miałam dostać je 11 lipca. (...) Dzisiaj zaczął się rok 2024, a ja nie mam ani pieniędzy, ani zdrowia - tłumaczyła Krystyna Przybylska.

Oszustka zastrasza Krystynę Przybylską 

Okazuje się, że ten proceder trwa prawie 20 lat. Moja sprawa jest założona od 2022 r. Wpłaciłam już na sąd i prokuraturę 52 tys. zł. To jest straszna suma - opowiadała mama Anny Przybylskiej. 

Błagałam tę kobietę, żeby oddała mi chociaż część pieniędzy. Ale musimy czekać na sąd i prokuraturę, aż padnę. Ta pani jest wyzuta z [empatii]. Do tego przychodzą sprawy z zastraszaniem mnie, bo jestem pierwszą osobą, która lojalnie ją uprzedziła, że jeśli nie otrzymam pieniędzy, nagłośnię sprawę - skarżyła się Krystyna Przybylska. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj