Dziennik Gazeta Prawana logo

Artyści w Sopocie zaśpiewali dla Beaty Kozidrak. Tadeusz Drozda nie pojawił się na scenie. Tak się tłumaczył

25 maja 2025, 11:49
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tadeusz Drozda
Tadeusz Drozda nie wystąpił z innymi artystami i nie zaśpiewał dla Beaty Kozidrak. Teraz się tłumaczy/AKPA
Drugiego dnia Polsat Hit Festiwal 2025 odbył się koncert "Gdzie się podziały tamte prywatki". Artyści na finał wykonali piosenkę zespołu Bajm - "Biała armia". Zadedykowali ją Beacie Kozidrak, która od pewnego czasu jest nieobecna w show-biznesie. Tadeusz Drozda nie wyszedł na scenę i nie zaśpiewał. Tak się tłumaczył ze swojej nieobecności.

W sobotę (25 maja) odbył się drugi dzień Polsat Hit Festiwal 2025. Na scenie można było zobaczyć artystów różnych gatunków muzyczny, którzy wystąpili w koncercie "Gdzie się podziały tamte prywatki".

Największe polskie przeboje i hity zaśpiewali m.in.

  • Ralph Kamiński, Doda, Kuba Badach
  • zespół IRA, Gabriel Fleszar, Grzegorz Skawiński
  • Mietek Szcześniak, Edyta Górniak, Tadeusz Drozda

Tadeusz Drozda nie zaśpiewał dla Beaty Kozidrak. Teraz się tłumaczy

Podczas finału artyści wspólnie zaśpiewali piosenkę zespołu Bajm - "Biała armia". Zadedykowali ją Beacie Kozidrak, która od pewnego czasu nie pojawia się na scenie z racji choroby. Wśród tych, którzy pojawili się na scenie zabrakło Tadeusza Drozdy. W rozmowie z Pomponikiem wyjaśnił, dlaczego go zabrakło.

Powód nieobecności był dosyć prozaiczny. Tadeusz Drozda nie znał tekstu. Ja nie umiem tego utworu. Oni myśleli, że to jest taki przebój, że taki "zabytek" jak ja zna tę piosenkę na pamięć. A ja nigdy nie byłem takim wielkim miłośnikiem piosenek - powiedział Drozda w rozmowie z Pomponikiem.

Tadeusz Drozda nie pojawił się na scenie w Sopocie. To powiedział o Beacie Kozidrak

Satyryk wyznał szczerze, że "głupio mu było powiedzieć reżyserowi, że nie zna tej piosenki". Ten na szczęście zrozumiał Tadeusza Drozdę. Wtedy reżyser powiedział, że już trudno, jest sporo artystów, więc panu odpuszczę - stwierdził satyryk.

Na scenie bym służył jako scenografia. Stałbym i byłbym ładny - żartował Drozda. Dodał, że Beacie Kozidrak życzy wszystkiego najlepszego. To cudowna kobieta - powiedział.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj