Dziennik.pl logo

Wpadka w serialu "M jak miłość". Widzowie błyskawicznie wyłapali błąd

M jak miłość
Wpadka w serialu "M jak miłość". Widzowie błyskawicznie wyłapali błąd/TVP
W jednym z wyemitowanych ostatnio odcinków serialu "M jak miłość" doszło do wpadki. Fani produkcji od razu wyłapali błąd. "Scenarzyści już sami nie wiedzą, co piszą" - bulwersują się widzowie w mediach społecznościowych. O co dokładnie poszło?

Serial "M jak miłość" od 26 lat gości na antenie TVP. Pierwszy odcinek sagi rodziny Mostowiaków wyemitowano w 2000 roku. To wciąż jedna z najchętniej oglądanych i cieszących się uznaniem widzów produkcja. To także najdłużej produkowany serial w Polsce.

Wpadka w serialu "M jak miłość"

Wątki, które pojawiają się w serialu "M jak miłość" wzbudzają często ogromne emocje. Bywa, że dochodzi do wpadek, które widzowie szybko wyłapują. Często dochodzi do nich przez pomyłkę lub nieuwagę produkcji. Tak było w przypadku jednego z ostatnich odcinków "M jak miłość".

Czego dotyczył błąd w serialu "M jak miłość"?

W odcinku, w którym rodzina Mostowiaków brała udział w ślubie i bawiła się na weselu Natalii, jeden z członków rodziny a dokładnie Mateusz, dotarł na tę uroczystość z opóźnieniem. W jednej ze scen młody wojskowy, spiesząc się na wesele, rozmawia przez telefon.

Jest majówka, długi weekend, ja mam dzisiaj ślub kuzynki, ale jutro przyjadę i ci pomogę z matmą - mówi. Widzowie od razy wyłapali błąd. Natalia według scenariusza nie jest jego kuzynką, ale przysposobioną siostrą. Hanka i Marek adoptowali Natalię, gdy była małą dziewczynką.

"Scenarzyści już chyba sami zakręceni"

W sieci zawrzało. Internauci nie szczędzili produkcji "M jak miłość" słów krytyki. "Sprawdziłam i wyraźnie siostrze Majki powiedział, że ma ślub kuzynki. Scenarzyści już sami nie wiedzą, co piszą; albo taka pomyłka, jak Marysia nazwała Artura Robertem (imię aktora) i nikt nie zauważył, dopiero widzowie", "Dokładnie, też zwróciłam na to uwagę", "No właśnie, a Mateusz mówi, że jedzie na ślub kuzynki…", "Scenarzyści już chyba sami zakręceni, że tak wymyślili", "Czyli dobrze usłyszałam, jak odnalazł Olę, że spieszy się na ślub kuzynki. Ja myślałam, że się przesłyszałam" - wytykali błędy produkcji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Marta Kawczyńska
Marta Kawczyńska

Marta Kawczyńska – dziennikarka Dziennik.pl. Ukończyła Filologię Polską na Uniwersytecie Warszawskim ze specjalizacją animacja kultury, jest też psychoterapeutką tańcem i ruchem (DMT). Pracowała m.in. w Gazecie Stołecznej, Super Expressie, TVP. Jest autorką książki "Alopecjanki. Historie łysych kobiet" oraz współautorką poradników "Nastolatka". Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej oraz społecznej. W Dziennik.pl zajmuje się działem życie gwiazd, nostalgia, kultura. Prowadzi podcasty "Kawka z…" i "Dziennik Kryminalny" emitowane na kanale DGP Infor na Youtubie.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraUdaremniony atak w szkole. Sprawca mówił, że "zrobi coś złego", miał dwa noże »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj