Dziennik Gazeta Prawana logo

Zamieszanie ze zdjęciem innej kobiety. Gosia Andrzejewicz wydała oświadczenie

9 sierpnia 2024, 07:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Gosia Andrzejewicz
Gosia Andrzejewicz/East News
Gosia Andrzejewicz przy okazji zapowiedzi nowej usługi udostępniania fanom bonusowych treści za dodatkową opłatą zaliczyła wpadkę. Opublikowała bowiem na Instagramie zdjęcie kobiecego biustu, które okazało się być "pożyczone" z profilu szwedzkiej influencerki Elin Warn. W związku z zamieszaniem celebrytka wydała oświadczenie.

Za 19,99 zł "gosiomaniacy", czyli fani Gosi Andrzejewicz, mają otrzymać dostęp do zdjęć i filmów ukrytych dla użytkowników Instagrama, którzy nie wykupią specjalnej subskrypcji. 

Promocja cudzym zdjęciem

W ramach zachęty celebrytka udostępniła na Instastories kuszące zdjęcie kobiecego biustu z wiśnią umieszczoną pomiędzy piersiami.

zdjecie-na-instastories-gosi-andrzejewicz-pochodzace-z-profilu-elin-warn-38262187.jpg
Zdjęcie na Instastories Gosi Andrzejewicz pochodzące z profilu Elin Warn/screen

"Gosiu, a potem się dziwisz, że przybywa subów" – skomentował jeden z zachwyconych fanów, na co Andrzejewicz odpisała: "Bardzo dbam o moich subskrybentów. W tym miesiącu będzie tam dużo filmików".

Elin Warn, nie Gosia Andrzejewicz

Jednak internauci bardzo szybko wykryli, że pikantne zdjęcie wcale nie przedstawia wdzięków Gosi Andrzejewicz, lecz szwedzkiej influencerki Elin Warn, z której profilu pochodzi fotografia.

Oświadczenie Gosi Andrzejewicz

W związku z zaistniała sytuacją Gosia Andrzejewicz wydała oświadczenie. Czytamy w nim, że "artystka wyraża pełną skruchę za wykorzystanie zdjęcia Elin Warn na swoim profilu w serwisie Instagram. Opublikowane przez Gosię ww. zdjęcie w kanale dla subskrybentów mogło sugerować, jakoby to właśnie Gosia Andrzejewicz była autorką tej fotografii lub była na tej fotografii, czym nieumyślnie wprowadziła w błąd swoich subskrybentów".

Celebrytka zapewniła, że "nie działa w złej wierze i przeprasza zarówno Elin Warn jak i Internautów". Oświadczyła także, że "podobna sytuacja nigdy nie będzie mieć już miejsca, a wszystkie materiały opublikowane na jej kanałach społecznościowych będą jej autorstwa".

Zarazem artystka zdementowała również "krzywdzące medialne doniesienia jakoby materiały prezentowane przez Nią miały charakter erotyczny".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj