Dziennik Gazeta Prawana logo

Wyznanie Piotra Fronczewskiego. Przyznał się, że zdradził żonę. Z kim?

17 stycznia 2025, 12:09
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Piotr Fronczewski przyzna się do zdrady żony
Piotr Fronczewski przyzna się do zdrady żony/AKPA
Piotr Fronczewski to uwielbiany aktor o fantastycznej barwie głosu. Ma na swoim koncie wybitne role filmowe i teatralne. Teraz możemy go oglądać w roli Doktora Paj-Chi-Wo w drugiej odsłonie nowej, kinowej opowieści o przygodach Ambrożego Kleksa. W wydanej kilka lat temu biografii poinformował m.in., że dopuścił się zdrady.

Piotr Fronczewski w filmie zadebiutował jeszcze jako dziecko w obrazie "Wolne miasto". Jest absolwentem warszawskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej. Grał m.in. w arcydziele Andrzeja Wajdy "Ziemia obiecana", w komedii muzycznej "Hallo Szpicbródka, czyli ostatni występ króla kasiarzy" czy w serialu "Rodzina zastępcza".

Romans z gwiazdą Hollywood

O swoim życiu prywatnym Piotr Fronczewski opowiedział w wydanej parę lat temu biografii pt. "Ja, Fronczewski". Gwiazdor od ponad 50 lat jest w związku małżeńskim z Ewą Fronczewską. Małżonkowie doczekali się dwóch córek - Katarzyny i Magdaleny.

Małżeństwo Piotra Fronczewskiego miało swoje wzloty i upadki. Aktor przyznał się do romansu z koleżanką po fachu, Joanną Pacułą, która miała zostać gwiazdą Hollywood. Romans ujawnił z powodu wyrzutów sumienia. "W pewnym momencie postanowiłem wszystko żonie powiedzieć. Szczątki uczciwości nie pozwalały mi dłużej tkwić w tym gigantycznym oszustwie. Trwanie w kłamstwie było ponad moje siły. Musiałem to powiedzieć, również po to, by całkowicie egoistycznie sobie ulżyć. Zrzucić ten ciężar z barków. Była zdruzgotana. Kompletnie sparaliżowana tą wiadomością. Zdemolowana psychicznie. Nie odezwała się chyba nawet słowem. Płakała. To był dla niej wstrząs" - wspominał Fronczewski w biografii. Co ciekawe, druga strona konsekwentnie milczy na ten temat - Pacuła nie komentowała doniesień o zażyłej relacji z aktorem.

Dlaczego doszło do zdrady?

"Bardzo dużo wtedy pracowałem. Tyrałem właściwie. Od świtu do późnej nocy. Kołowrót. Kierat. Do tego dom z dwojgiem małych dzieci, więc brak snu. W pewnym momencie miałem ochotę od tego wszystkiego uciec. Wyrwać się! Dokądkolwiek. I tak się jakoś po siedmiu latach małżeństwa stało" - wspominał Fronczewski. Skrzywdzona żona mu wybaczyła i nie skończyło się to rozwodem. "Mogłem wszystko stracić. Mając trzydzieści kilka lat, okazałem się gówniarzem" - wyznał Piotr Fronczewski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj