Dziennik Gazeta Prawana logo

Hanna Lis o pogrzebie byłego męża Roberta Smoktunowicza. Nie kryje oburzenia na media

19 września 2024, 20:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Hanna Lis
Niedawno zmarły Robert Smoktunowicz był pierwszym mężem Hanny Lis/AKPA
Kilka dni temu zmarł Robert Smoktunowicz. Znany adwokat i senator V i VI kadencji był pierwszym mężem Hanny Lis. Dziennikarka nie była obecna na jego pogrzebie. Teraz zabrała głos w social mediach.

Kilka dni temu zmarł Robert Smoktunowicz. Prawnik i były senator z ramienia Platformy Obywatelskiej odszedł w wieku 62 lat. Wiadomość o śmierci polityka przekazała jego partnerka, Marzena Gajewska. W przeszłości sporo mówiło się także o relacji, która łączyła go z Hanną Lis.

Robert Smoktunowicz i Hanna Lis byli małżeństwem przez dziewięć lat. Ich ślub odbył się w 1989 roku, gdy dziennikarka miała zaledwie 19 lat. Relacja nie przetrwała jednak próby czasu. Oboje ułożyli sobie życie na nowo. Dziennikarka bardzo rzadko mówiła o swoim pierwszym mężu. Nie była także na jego pogrzebie. Ostatnie medialne relacje sprawiły jedna jednak, że postanowiła zabrać głos.  

Pogrzeb Roberta Smoktunowicza 

Uroczystości pogrzebowe Roberta Smoktunowicza odbyły się 18 września w kościele pw. św. Jozafata przy ul. Powązkowskiej w Warszawie. W gronie osób, które tego dnia zdecydowały się towarzyszyć politykowi w trakcie jego ostatniej drogi, znaleźli się m.in. Ryszard Kalisz, Joanna Racewicz czy Daniel Olbrychski. Wśród żałobników nie było pierwszej żony Smoktunowicza. Po pogrzebie Hanna Lis zabrała głos w tej sprawie za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Reakcja Hanny Lis 

Po pogrzebie prawnika w sieci pojawiły się nieprawdziwe informacje o tym, że Hanna Lis miała z Robertem Smoktunowiczem córkę. Hanna Lis opublikowała więc na Instagramie kilka relacji, w których postanowiła rozliczyć się z fałszywymi, medialnymi doniesieniami.   

"(...) Nie mam córki Aleksandry, ani żadnej córki ze zmarłym Robertem Smoktunowiczem. Nie było mnie też na uroczystości pogrzebowej" - napisała Hanna Lis w swoich mediach społecznościowych.  

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj