Dziennik Gazeta Prawana logo

Kinga Rusin pozdrawia z Tęczowych Gór i wbija szpilę PiS. "Gdyby tu...." [FOTO]

27 sierpnia 2024, 19:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kinga Rusin
Kinga Rusin wybrała się w kolejną podróż. Przy okazji wbiła szpilę PiS i Konfederacji/AKPA
Kinga Rusin wybrała się w kolejną podróż. Tym razem postanowiła zobaczyć Tęczowe Góry w Peru. Pozdrowiła swoich obserwatorów i przy okazji wbiła szpilę PiS oraz Konfederacji. "Gdyby tu…" - tymi słowami zwróciła się do polityków tych partii. 

Kinga Rusin przez kilkanaście lat pracowała w stacji TVN. Po tym, jak zrezygnowała z dziennikarskiej kariery, oddała się jednej ze swoich pasji, czyli podróżowaniu po świecie. Jedna z najsławniejszych globtroterek polskiego show-biznesu swoimi wrażeniami a dokładnie zdjęciami z podróży dzieli się w sieci. Przy okazji komentuje też często bieżące wydarzenia polityczne i społeczne w kraju.

Gdzie tym razem wybrała się Kinga Rusin?

Tym razem Kinga Rusin postanowiła wybrać się do Peru. Opublikowała w sieci zdjęcia. Na jednym z nich widać jak była dziennikarka TVN pozuje na tle Tęczowych Gór. Ma uśmiechniętą minę i charakterystyczną dla tego regionu czapkę. Do fotografii dodała opis. Już na początku postanowiła wbić szpilę dwóm polskim partiom. Chodzi o PiS i Konfederację. 

Była dziennikarka TVN wbija szpilę PiS i Konfederacji

Tęczowe Góry! Jak okiem sięgnąć. Obłęd! Gdyby tu rządził PiS albo Konfa to by je pewnie kazali zamalować. Zrobili przecież z tęczy wroga, przypisali jej szatańską moc. Skutecznie, bo ludzie nie skupiali się przez długi czas na niczym innym poza "tęczową ideologią" - napisała Kinga Rusin. 

Przyznała, że poza, jaką przyjęła na fotografii kosztowała ją nieco wysiłku. 

Uwielbiam tęczę, ten kolorowy efekt na niebie jest boski! Nic dziwnego, że takie wrażenie zrobiły na mnie Tęczowe Góry w regionie Cuzco, które "zdobyliśmy", po trekkingu na wysokości 4800-5000m n.p.m. Ten jeden mini podskok na potrzeby zdjęcia dużo mnie kosztował. Czułam się, jakbym przebiegła 100 metrów sprintem na bezdechu. Ale radość na mojej twarzy jest autentyczna - napisała. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj