Dziennik Gazeta Prawana logo

Sonia Bohosiewicz rozpłakała się podczas wywiadu. To ją tak wzruszyło

11 lipca 2024, 09:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Bohosiewicz
Sonia Bohosiewicz bardzo się wzruszyła, opowiadając o tym, o się ostatnio u niej działo/AKPA
Aktorka Sonia Bohosiewicz udzieliła wywiadu Andrzejowi Sołtysikowi. Rozmowa zeszła na bardzo prywatne tematy. W pewnym momencie wzruszona aktorka nie mogła powstrzymać łez. Co sprawiło, że zawładnęły nią takie emocje?  

Andrzej Sołtysik był przez lata gwiazdą TVN i prowadził m.in. "Dzień dobry TVN". Został zwolniony i odnalazł się w portalu Świat Gwiazd.  Prowadzi też poranne pasmo w TVP3. 

Dla portalu Świat Gwiazd Andrzej Sołtysik prowadzi wywiady z gwiazdami. Teraz jego gościnią była Sonia Bohosiewicz. Aktorka mówiła o swojej karierze zawodowej i studiach w krakowskiej szkole teatralnej. W pewnym momencie rozmowa zeszła na prywatne tematy, m.in. dotyczące zakończonego już jakiś czas temu małżeństwa gwiazdy.  

Janusz Majewski był teściem Sonii Bohosiewicz 

Na początku roku  zmarł wybitny reżyser Janusz Majewski, który był teściem Sonii Bohosiewicz. Aktorka powiedziała, że do ostatnich chwil jego życia pracowała nad filmem poświęconym artyście. Mimo rozwodu z jego synem, spędzała sporo czasu z Januszem Majewskim. Opowiedziała też, jak ważną rolę grał dziadek w życiu jej dwóch nastoletnich synów.

Sonia Bohosiewicz wspomniała, że teść odszedł dzień po 15. urodzinach swojego wnuka, Teodora. Na pytanie o okoliczności ich pierwszego spotkania i dalszą relację, oczy aktorki zaszkliły się.

Wzruszające słowa Sonii Bohosiewicz o teściu

Zapamiętałam go jako osobę naprawdę bardzo ciepłą, bliską ludziom, osobę niezwykle życzliwą, wyrozumiałą wobec ludzi. Osoba z tak długim doświadczeniem filmowym spotyka się na pewno z ogromną ilością przeczytanych i napisanych książek, przemyśleń i mądrości. Myślę, że spotykał na drodze wiele osób, włącznie ze mną, które były po prostu od niego głupsze - przejmująco opowiedziała w programie "Gwiazdy Sołtysika".

Cała rozmowa miała bardzo emocjonalny charakter. Została nagrana w dniu tragicznej śmierci operatora Arkadiusza Tomiaka, z którym Bohosiewicz pracowała nad dokumentem o Januszu Majewskim.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj