Od kilku dni głośno jest o fundacji Filipa Chajzera "Taka Akcja". Z doniesień portalu Goniec.pl wynika, że miała ona zalegać z wypłatą pieniędzy na leczenie chorego 7-letniego Oskara.
Filip Chajzer wydał oświadczenie ws. oskarżonego dyrektora fundacji
Filip Chajzer skomentował już raz całą sprawę. Powiedział, że dostarczył wszelkie potrzebne materiały na policję a wszystkim zajmuje się prokuratura. W poniedziałek Goniec.pl napisał, że osobą, która w związku z aferą usłyszała zarzuty jest dyrektor fundacji - Krzysztof Ś. Miał on zdefraudować 700 tys. zł. O komentarz w tej kwestii poprosił Filipa Chajzera portal Pudelek.
Szczerze, to jestem przeorany. Przeorany tysiącami wiadomości, w których ludzie piszą o mnie per "złodzieju" i "morderco". Że zaraz będę odpowiedzialny za śmierć dziecka, któremu, tak jak podejrzewałem - śmierć nie grozi, a dodatkowo mam zapłacić za bezsensowne leczenie pieniędzmi, z których moja fundacja została okradziona - oświadczył Pudelkowi prezenter.
Filip Chajzer wyjechał za granicę
Okazuje się, że podjął decyzję o wyjeździe za granicę.
Skala absurdu, w którym się znalazłem wynikająca tylko i wyłącznie z dobrych chęci i potrzeby niesienia pomocy już mnie przerosła. Wyjechałem z Polski i wrócę, jak będę chciał. Aktualnie kończę z pomocą komukolwiek poza sobą. Uważam, że życie powinno być fajne. Po prostu fajne. Zostało mi jakieś 40-50 lat życia. I dużo, i mało, ale jestem na etapie, w którym wbijam ch*j w złe emocje. Za dużo stresu, a stres skraca życie - wyjaśnił.
Przy okazji podkreślił, że współpracuje ze służbami.
Kiedy wykryłem sprawę, niezwłocznie zgłosiłem ją do prokuratury. Zarówno w temacie zniknięcia pieniędzy z konta fundacji, jak i podejrzenia fraudu (oszustwa - dopis. red) pani Moniki Kozieł. Jestem do pełnej dyspozycji prokuratury oraz policji. Samolot z Malagi leci niecałe 4 godziny, stawię się o każdej porze dnia i nocy. Pracę obu tych służb oceniam wzorowo - stwierdził.
Monika Kozieł to matka 7-letniego Oskara, na leczenie którego fundacja Chajzera zebrała pieniądze. To właśnie ona według prezentera miała również wyłudzać pieniądze.
Marta Kawczyńska – dziennikarka Dziennik.pl. Ukończyła Filologię Polską na Uniwersytecie Warszawskim ze specjalizacją animacja kultury, jest też psychoterapeutką tańcem i ruchem (DMT). Pracowała m.in. w Gazecie Stołecznej, Super Expressie, TVP. Jest autorką książki "Alopecjanki. Historie łysych kobiet" oraz współautorką poradników "#Nastolatka". Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej oraz społecznej. W Dziennik.pl zajmuje się działem życie gwiazd, nostalgia, kultura. Prowadzi podcasty "Kawka z…" i "Dziennik Kryminalny" emitowane na kanale DGP Infor na Youtubie.