Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowe informacje ws. śmierci Gabriela Seweryna. Są wyniki badań

26 marca 2024, 09:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Seweryn
Są wyniki badań wykonanych po śmierci Gabriela Seweryna/Instagram
Gabriel Seweryn, gwiazdor  programu "Królowe życia", zmarł kilka miesięcy temu. Przyczyna śmierci projektanta nadal nie jest znana. Wiele mogą wyjaśnić wyniki badań toksykologicznych. 

Nagła śmierć Gabriela Seweryna z "Królowych życia" nadal pozostaje niewyjaśniona.  Projektant futer z Głowowa zmarł pod koniec listopada ubiegłego roku. Miał 56 lat. Powodem jego zgonu było nagłe zatrzymanie akcji serca. Wcześniej Seweryn zwijał się z bólu i twierdził, że personel pogotowia nie chce mu pomóc. Zostało to nagrane na filmiku, który trafił do sieci.

Dramatyczne ostatnie chwile Gabriela Seweryna 

"Przyjechali i co? Boże. Przyjechało pogotowie i cyrki odstawiają, zamiast mi pomóc. Mnie tu dusi i nikt nie chce mi nikt pomóc… Ja naprawdę umrę" – mówił zapłakany Gabriel Seweryn, wskazując na klatkę piersiową.

Rzecznik pogotowia w Legnicy w rozmowie z "Faktem" poinformował, że ratownicy nie odmówili udzielenia pomocy, ale z uwagi na agresywne zachowanie pacjenta, chcieli zrobić to w asyście policji.

Znane są wyniki badań toksykologicznych po śmierci Gabriela Seweryna

Redakcja ShowNews.pl skontaktowała się z Prokuraturą Okręgową w Legnicy. Czy są postępy w śledztwie?  "W toku postępowania uzyskano już wyniki badań toksykologicznych i histopatologicznych pokrzywdzonego, które zostały przekazane biegłemu z zakresu medycyny sądowej, żeby wydać ostateczną opinię o bezpośredniej przyczynie zgonu Gabriela Seweryna" - napisano w komentarzu prokuratora Sebastiana Jacka Kluczyńskiego.

Na razie jednak wyniki testów muszą pozostać tajne. Prokurator zaznaczył, że to dla dobra śledztwa.

Gabriel Seweryn nie zmarł na zawał

Wiadomo natomiast, że przyczyną śmierci Gabriela Seweryna nie był zawał serca. — Prokuratura podała, że to nie był zawał. Przyczyna zgonu jest nieznana. Jeżeli nie są określone przyczyny zgonu, to na pewno nie był to zawał. Sądząc po tym filmiku, to osoba, która ma zawał, tak się nie zachowuje — powiedział w rozmowie z "Faktem" Szymon Czyżewski, rzecznik pogotowia w Legnicy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj