24 marca Polsat wyemitował czwarty odcinek nowej edycji "Tańca z gwiazdami". Pary zaprezentowały układy taneczne związane z nadejściem wiosny.

Jako pierwszy na parkiecie zaprezentował się Aleksander Mackiewicz. Cha-cha, którą zatańczył ze swoją partnerką oceniona została przez jury na 35 punktów. Jako kolejna gwiazda na parkiecie pojawiła się Maffashion. Quickstep, którego zatańczyła został oceniony na 27 punktów.

Reklama

Beata Olga Kowalska za ogniste tango otrzymała z kolei 22 punkty. Po niej na parkiecie zaprezentował się Maciej Musiał. Jego wykonanie walca angielskiego oceniono z kolei na 32 punkty. Jedną z najwyższych not otrzymała Anita Sokołowska. 39 punktów powędrowało do niej za wykonanie paso doble. Tyle samo punktów otrzymał również Krzysztof Szczepaniak, który zatańczył walca wiedeńskiego.

Foxtrota Kamila Baleji oraz rumbę Dagmary Kaźmierskiej jury oceniło na 20 punktów.

Uwielbiam cię za to, że jesteś bezpośrednia, że jesteś przebojową dziewczyną. Za mało było seksapilu - tymi słowami Rafał Maserak zwrócił się do Kaźmerskiej. Nieco innego zdania była Iwona Pavlović.

Rumby nie było, a seksapil był. Cały czas dupka chodziła. Moje buty płaczą, twoje buty płaczą, bo to i tak nie była rumba - uznała.

Filip Chajzer zdobył 25 punktów za zatańczenie jive'a. Okazało się, że jego ojciec, który wiele lat temu brał udział w "Tańcu z Gwiazdami" właśnie po odcinku, w którym zatańczył ten taniec, musiał pożegnać się z programem. Po nim do grona gwiazd z ilością 39 punktów dołączyła Roksana Węgiel, która zatańczyła walca angielskiego.

W czwartym odcinku z marzeniami o zdobyciu Kryształowej Kuli pożegnali się Beata Olga Kowalska, która tańczyła z Mieszko Masłowskim oraz Filip Chajzer i Hanna Żudziewicz. Tym samym "klątwa Chajzera" ponownie dała o sobie znać.

Tydzień temu z programu odeszła Małgorzata Ostrowska-Królikowska oraz jej tancerz Kamil Gwara.