Dziennik Gazeta Prawana logo

Pogrzeb Tomasza Komendy. Wzruszające słowa bratanicy zmarłego

26 lutego 2024, 13:43
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Komenda
Tomasz Komenda został pochowany na wrocławskim cmentarzu komunalnym./Agencja Gazeta
Tomasz Komenda spoczął na wrocławskim cmentarzu komunalnym przy ul. Kiełczowskiej. Pożegnalna uroczystość zgromadziła rodzinę i znajomych zmarłego. Przyszło też wiele osób, które choć nie znały osobiście Tomasza Komendy, to chciały oddać mu ostatni hołd. Uroczystość miała charakter świecki. Nie było tam księdza. Pogrzeb poprowadził mistrz ceremonii.

Tomasz Komenda zmarł 21 lutego. Długo chorował. Leczył się na raka płuc. Ostatnią wolą zmarłego było to, by pogrzeb odbył się wyłącznie z udziałem bliskich osób.

Jak wynika z relacji na żywo, opublikowanej przez "Super Express", mistrz ceremonii na samym początku podkreślił, że "wszystko się kiedyś zaczyna i kończy, dlatego należy żyć tak, aby ludzie — wspominając cię — mówili, że nie zmarnowałeś życia".

Gdy kondukt żałobny ruszył na teren cmentarza,  z głośników puszczono piosenkę Kazika "25 lat niewinności" z filmu "25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy" w reż. Jana Holoubka. 

Wzruszające słowa miłości i pożegnania na pogrzebie Tomasza Komendy

Mistrz ceremonii odczytał list, który napisali przyjaciele zmarłego. Padły w nim m.in. takie słowa:  "Był czas, kiedy powiedziałeś: "usiądź, muszę ci coś powiedzieć". Wiedziałam, że nie będą to dobre wieści. Od tej pory żyłam jedynie twymi wynikami. Cieszę się ze wspólnych chwil, spacerów w otoczeniu twojej rodziny. Twój brat Gerard z rodziną sprawili, że byłeś szczęśliwy, widziałam to w twoich ostatnich dniach. Kocham cię...".  

Głos zabrała bratanica Tomasza Komendy, która powiedziała m.in.: "Tomek nigdy nie uważał się za celebrytę. Kilka tygodni przed śmiercią pytał „co ja mam zrobić, gdy wyzdrowieję?”. To proste - pojedziesz na wakacje. Kochany Tomku, dziękujemy, że mogliśmy tę drogę przejść razem z Tobą. Zostawiłeś kilka nieskończonych spraw, ale my je dokończymy. Prosimy tylko, byś nam stamtąd pomagał. Nie jesteś tam, gdzie byłeś, ale jesteś wszędzie, w naszych sercach".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj