Ta sprawa rozgrzewa internet od kilku dni. Konflikt wokół "Nigdy w życiu!" nie wygasa. Joanna Jabłczyńska i jej fani są zbulwersowani tym, że aktorka nie wystąpi "Właśnie, że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później" w roli córki Judyty (Danuta Stenka), czyli Tosi. Atmosferę do czerwoności rozgrzało oświadczenie opublikowane w sieci przez Katarzynę Grocholę, w którym pisarka wspomniała, że może Joannę Jabłczyńską podać do sadu. "Szanowni Państwo, w związku z rozpowszechnianiem przez panią Joannę Jabłczyńską nieprawdziwych informacji dotyczących udziału Agnieszki Żulewskiej, znakomitej aktorki i prawego człowieka, postanowiłam jako producentka podjąć stosowne kroki prawne w jej obronie. Będę Państwa informować na bieżąco. Dobrego wieczoru! Katarzyna Grochola" - napisała autorka w oświadczeniu na Instagramie. Tego postu już na jej profilu nie ma, został usunięty.
Fani i koleżanki bronią Joanny Jabłczyńskiej
Post Katarzyny Grocholi wywołał poruszenie w mediach społecznościowych - pod wpisem pisarki pojawiła się lawina komentarzy, a po stronie Jabłczyńskiej stanęło mnóstwo fanów i kolegów z branży. Pod wpisem Katarzyny Grocholi pojawił się m.in. komentarz Aleksanrdy Koniecznej: "Pani Katarzyno Joasia nigdzie nie wyraziła się źle o Agnieszce Żulewskiej. Joasia to świetna aktorka, prawy człowiek i do tego prawnik. Uderzanie w koleżankę w zawodzie jest nie w jej stylu. Dlaczego Pani dezinformuje i jątrzy?". Głos postanowiła zabrać też m.i. aktorka Beata Kawka: " Produkcja kreatywna to nie tylko scenariusz, budżet, harmonogram i nazwiska na plakacie. To przede wszystkim rozumienie widza. Jego emocji, jego pamięci i jego przywiązania do bohaterów. Istnieje zasada, której nie wolno lekceważyć. Nie zabiera się widzowi postaci, którą pokochał".
Joanna Jabłczyńska o usunięciu wpisu przez Katarzynę Grocholę
Usunięcie wpisu przez pisarkę nie zaskoczyło Joanny Jabłczyńskiej. Aktorka jest też prawniczką, radczynią prawną. Wykazała się zawodową czujnością i przewidziała taki rozwój wypadków. Jabłczyńska od razu zaapelowała do swoich obserwatorów, by robili zrzuty ekranu z oświadczenia Katarzyny Grocholi, gdyby wpis nagle zniknął. Niedługo po tym, jak oświadczenie zostało skasowane, Joanna Jabłczyńska opublikowała na swojej relacji na Instagramie wymowny komentarz. "No i widzicie był post, posta nie ma. Tak coś przeczuwałam, dlatego prosiłam o screeny i serio jeżeli macie to proszę wyślijcie, bo takiego wsparcia myślę, że już w życiu od was nie dostanę pod publikacją" - przekazała poruszona.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
