Tomasz Kot i jego żona Agnieszka przez wiele lat uchodzili za jedno z najbardziej zgodnych i trwałych małżeństw polskiego show-biznesu. Ich wspólna droga rozpoczęła się w 2000 r., kiedy aktor był już na ostatnim roku krakowskiej PWST. Spotkali się u znajomych. Ślub wzięli w 2006 r.
Tomasz Kot o rozwodzie z żoną
Tomasz Kot zamieścił w sieci oświadczenie współdzielone ze swą byłą już żoną, Agnieszką Olczyk-Kot. Jak informuje, do rozstania doszło pół roku temu i para nie jest już małżeństwem. "To była spokojna, wspólna i niełatwa decyzja. Przez lata zbudowaliśmy razem kawał życia, który pozostanie dla nas ważny. Łączy nas rodzina, wdzięczność za wspólnie przeżyty czas i wzajemny szacunek. Choć nie jesteśmy już małżeństwem, nadal jesteśmy dla siebie ważnymi ludźmi i wspólnie dbamy o to, co przez lata stworzyliśmy" - czytamy.
Tomasz Kot apeluje
"Chcieliśmy powiedzieć o tym sami, zanim zrobią to za nas inni. Bardzo prosimy o uszanowanie naszej prywatności oraz prywatności naszych bliskich. Dziękujemy wszystkim, którzy dobrze nam życzą" - zaapelował na koniec aktor.
Tomasz Kot o rodzinie
Tomasz Kot w wywiadach podkreślał, że stara się oddzielać życie prywatne od kariery. Aktor przyznawał również, że nie oczekuje od rodziny szczególnego zainteresowania swoimi filmowymi osiągnięciami. Z dystansem podchodził do wizerunku gwiazdy, której bliscy aktywnie uczestniczą w budowaniu kariery. "Ja nawet nie mam ambicji, żeby najbliżsi oglądali moje filmy. Często się zdarza, że pół roku po premierze córka mówi: »Tato, ja wciąż nie widziałam twojego filmu!«, »Spokojnie, jak będziesz miała wolną chwilę, obejrzysz« — odpowiadam. Drażni mnie obrazek typu - AKTOR i jego rodzina jako zespół supportujący. Całą tę »karierę« robię trochę przy okazji" - opowiadał w "Twoim Stylu".
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.