Alicja Szemplińska, wokalistka, która od lat marzyła o występie na Eurowizji, jest dziś jednym z najgłośniejszych nazwisk w polskich mediach. Już 12 maja reprezentantka Polski zaśpiewa utwór "Pray" podczas pierwszego półfinału konkursu w Wiedniu. Wystąpi jako 14.
Wyjątkowa oprawa sceniczna występu Szemplińskiej na Eurowizji 2026
Nad sceniczną oprawą występu Alicji Szemplińskiej pracuje Kamil Staszczyszyn, który od początku chciał stworzyć widowisko wyróżniające się na tle pozostałych eurowizyjnych propozycji. Reżyser przyznał, że już po pierwszym przesłuchaniu utworu w głowie pojawił mu się konkretny koncept, który teraz realizuje na scenie. "Myślę, że wielu z was może się nie spodziewać tego, co się pojawi na scenie. Wiem, że są domysły, co to jest za rekwizyt. To nie będą schody. To nie będą złożone ręce. To też nie będzie... konfesjonał. To będzie coś minimalistycznego, ale monumentalnego. Rekwizyt jest już w Wiedniu i na nas czeka. Nawet od tygodnia. Musiał tam dotrzeć wcześniej, aby statyści i tancerze z Wiednia nauczyli się z nim pracować, ponieważ kilka dni temu dostaliśmy próbę z nimi, do której zgłaszaliśmy nasze uwagi" - przekazał reżyser Radiu Zet.
Alicja Szemplińska o piosence "Pray"
"Myślę, że jeżeli ja miałabym być jakąkolwiek piosenką, to byłabym właśnie utworem Pray. Bo jak już wiele razy mówiłam, jest to połączenie wszystkich gatunków muzycznych, które kocham, po prostu. I myślę, że w tym konkursie też jest ważne to, żeby pokazać indywidualizm, to jakim artystą jesteś, to jakim człowiekiem jesteś. I myślę, że ta piosenka też rezonuje ze mną. Po prostu, po ludzku, ona nie miała od razu brzmieć tak skomplikowanie, jak wyszło finalnie, bo cały koncept zaczął się od numeru gospelowego - powiedziała Alicja Szemplińska o piosence "Pray" z którą pojechała na Eurowizję. "Zdecydowałam się na to, bo numer jest o mnie po prostu. Jest o pogoni za marzeniami małej dziewczynki i stwierdziłam, że najbardziej autentyczne będzie miejsce, w którym ja się wychowałam i w którym te marzenia się rodziły. I stąd pomysł na kościół, stąd pomysł na moją szkołę, stąd pomysł na mieszkanie mojej cioci, w której spędzałam moje popołudnia" - wyjaśniła piosenkarka.