Program "Kuchenne rewolucje", w którym Magda Gessler pomaga właścicielom restauracji w wyjściu na prostą i stworzeniu nowego pomysłu na ich gastronomiczną działalność, wrócił na antenę TVN.
Burzliwe "Kuchenne rewolucje" w Chorzowie
W czwartek, 18 września wyemitowany został trzeci odcinek nowej serii. Magda Gessler wybrała się w nim do Chorzowa, by pomóc 21-letniemu właścicielowi restauracji. Mężczyzna był gotowy na zmiany, ale jego matka, która w lokalu zajmowała się gotowaniem, była odmiennego zdania.
Kobieta groziła, że obleje Magdę Gessler żurem
To właśnie kobieta wzbudziła w tym odcinku ogromne emocje i irytację widzów. Stwierdziła, że Magda Gessler nie jest dla niej żadnym kulinarnym autorytetem i groziła, że wyleje jej żur na głowę. Gdy okazało się, że prowadząca "Kuchenne rewolucje" jest zachwycona jedzeniem, jakie jej podano, pani Danuta zalazła się łzami. Ponownie zbuntowała się, gdy Magda Gessler zapowiedziała zmianę nazwy i wytknęła jej brud w kuchni.
Ja tej nazwy nie dam zmienić! Nie ma takiej opcji, bo ona wymyśla cuda na kiju! Na pewno tej nazwy nie zmieni. Ja jej na to nie pozwolę - mówiła zanim Magda Gessler przyszła do lokalu. Tu jest Frelka i Hanys i nic więcej! - stwierdziła. Musisz trochę przyhamować - odparła jej Gessler.
"Demony z przeszłości wracają"
Danuta w dalszej części "Kuchennych rewolucji" nie potrafiła opanować emocji. Całe życie mną pomiatano. Za chwilę wyjdę stąd w ogóle. Nie pozwolę, żeby ktoś mnie ustawiał po kątach. Nie pozwolę! - mówiła. Demony z przeszłości wracają, jak mnie tak traktują i nie mogę reagować inaczej. Nie pozwolę na to! - płakała. Od dziecka, od podwórka moja matka traktowała mnie jak "zło konieczne". Tego się nie da zapomnieć jak ktoś cię "ciula" - wyznała.
Za chwilę mnie wk****sz, a jak mnie wk****sz, to wyjdę! Ja myślałem, że ta rewolucja będzie szczęśliwa. Ja chcę gotować! Chcę, żeby Magda przyszła i pomogła nam, a ona robi "kibel" - odpowiedział jej syn.
Widzowie oburzeni zachowaniem bohaterki "Kuchennych rewolucji"
Widzowie byli oburzeni zachowaniem kobiety. Niektórzy przyznali, że musieli wyłączyć telewizor, bo nie byli w stanie oglądać programu. "Widać, że kobieta lubi być na pierwszym miejscu i na pierwszym planie", "Ciężki charakter ma pani Danusia, oj ciężki. Syn musi być naprawdę twardy, żeby to przetrwać", "Pani Danusia - dużo melisy polecam. Widać, że dobrze gotuje, ale trochę wyciszenia musi być", "Pani Danusiu, więcej pokory", "Musiałam wyłączyć, bo nie dawałam rady znieść tego zachowania", "Zero pokory", "No nie! Jakie brzydkie zachowanie!", "Trudny orzech do zgryzienia", "Gryzie rękę, która chce jej pomóc" - czytamy.
Marta Kawczyńska – dziennikarka Dziennik.pl. Ukończyła Filologię Polską na Uniwersytecie Warszawskim ze specjalizacją animacja kultury, jest też psychoterapeutką tańcem i ruchem (DMT). Pracowała m.in. w Gazecie Stołecznej, Super Expressie, TVP. Jest autorką książki "Alopecjanki. Historie łysych kobiet" oraz współautorką poradników "Nastolatka". Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej oraz społecznej. W Dziennik.pl zajmuje się działem życie gwiazd, nostalgia, kultura. Prowadzi podcasty "Kawka z…" i "Dziennik Kryminalny" emitowane na kanale DGP Infor na Youtubie.
