W poniedziałek wydanie "Szkła kontaktowego" prowadzili Tomasz Sianecki i Piotr Gąsowski. W pewnym momencie odebrała telefon od pana Antoniego z Poznania. Choć widzowie często dzwonią do studia z rozmaitymi sprawami, ten naprawdę zaskoczył prowadzących.
Telefon widza do "Szkła kontaktowego" i zaskakujący wykład
Kiedy prowadzący "Szkło kontaktowe" odebrali telefon, nie spodziewali się, że widz zacznie opowiadać o... serze szwajcarskim. Ser szwajcarski to jest prawdziwy arystokrata wśród serów. Pochodzi ze Szwajcarii, zachwyca ludzi swoim charakterystycznym wyglądem, delikatnym smakiem oraz charakterystycznymi dziurami. I nie, producent nie zapomniał ich wypełnić, są one całkowicie zamierzone - opowiadał pan Antoni. Dziury powstają podczas dojrzewania sera. Specjalne bakterie produkują dwutlenek węgla, który tworzy charakterystyczne pęcherzyki. W ten sposób zwykły kawałek mlecznego produktu staje się czymś, przypominającym mały, jadalny księżyc - kontynuował widz.
Reakcja prowadzących "Szkło kontaktowe" na wywody widza
Tomasz Sianecki sprawiał wrażenie, jakby powstrzymywał śmiech, gdy słuchał wywodów pana Antoniego. Piotr Gąsowski z uwagą wysłuchał wykładu na temat szwajcarskiego sera - miał bardzo poważną minę.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
