Zaskakująca decyzja w "Tańcu z Gwiazdami"
W niedzielę, 3 maja, widzowie zobaczyli półfinałowy odcinek programu "Taniec z Gwiazdami". Na parkiecie zaprezentowało się aż pięć par. Do finału miały przejść tylko trzy pary, ale w ostatnich minutach programu wiele się zmieniło.
W półfinale na parkiecie tanecznego show Polsatu zaprezentowali się Gamou Fall w parze z Hanną Żudziewicz, Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke, Sebastian Fabijański wraz z Julią Suryś, Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz, a także Piotr Kędzierski z Magdą Tarnowską.
To ogłosiła Iwona Pavlović
Ten ostatni chwilę przed ogłoszeniem wyników głosowania widzów postanowił pożegnać się z programem. Chwilę później odbyła się dogrywka między Magdaleną Boczarską i Pauliną Gałązką oraz ich partnerami. Iwona Pavlović ogłosiła, że w finale pojawią się nie trzy a cztery pary.
Ta decyzja była szokiem dla Pauliny Gałązki, która była przekonana, że to ona żegna się z show w półfinale. Fragment programu z jej reakcją opublikowano w sieci. "Mina Pauliny" - napisano pod nagraniem.
Widzowie grzmią na jury "Tańca z Gwiazdami"
Widzom nie spodobało się to, jak została potraktowana aktorka. Nie szczędzili produkcji słów krytyki. "Zagraliście na jej emocjach mocno, chyba w ostatniej chwili do słuchawki powiedziano pani Pavlović, żeby powiedziała, że w finale będzie też Paulina"; "Kiepsko to wyszło. Paulina zasłużyła na finał po dogrywce"; "Mina Pauliny mówi wszystko" - pisali.
Niektórzy wprost stwierdzili, że to Paulina Gałązka zatańczyła lepiej niż Magdalena Boczarska. "Paulinka zaprezentowała się o wiele lepiej, bije od niej taka szczerość, zaraza uśmiechem i energia i super tańczy!"; "Biorąc pod uwagę samą dogrywkę, Paulina powinna przejść, cha-cha dużo oo lepsza" - pisali.