Hajto był lepszym piłkarzem niż trenerem
Hajto przez wiele lat grał w Bundeslidze. Do Schalke Gelsenkirchen trafił z Górnika Zabrze. Były obrońca reprezentacji Polski. W 2010 roku jako piłkarz ŁKS Łódź przerwał piłkarską karierę, jednak nie zakończył jej oficjalnie. W rundzie wiosennej sezonu 2010/2011 występował w okręgowej drużynie LUKS Gomunice wraz z synem Mateuszem Hajto.
Hajto próbował swoich sił w trenerce, ale ani z Jagiellonią Białystok, ani z GKS Tychy nie osiągnął żadnych sukcesów. Na sportowej emeryturze zajął się komentowaniem meczów. Często też pojawia się w telewizji w roli piłkarskiego eksperta.
Hajto podziękował lekarzom
Teraz 52-latkowi dojdą nowe obowiązki. Hajto pochwalił się w mediach społecznościowych, że urodziła mu się córeczka. Pragnę pochwalić się moją córką. Zuzia wreszcie jest zdrowa. Chciałbym serdecznie podziękować szpitalowi neonatologicznemu MSWiA w Warszawie, panu dr. Wojciechowi Fałęckiemu, pani dr. Marzenie Dębskiej, a w szczególności pani Marii Wilińskiej za uratowanie życia naszej córki, która urodziła się w 29. tygodniu ciąży. Jesteśmy ogromnie wdzięczni Elżbiecie Radzikowskiej, która była dla nas wielkim wsparciem w tym trudnym czasie, oraz wszystkim wspaniałym ludziom z Centrum Zdrowia Dziecka Pomnik, wspieranemu przez Fundację Polsat - napisał Tomasz Hajto w swoich mediach społecznościowych.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.