Dziennik Gazeta Prawana logo

Dlaczego Halina Mlynkova uciekła z Warszawy? "Musiałam ten problem rozwiązać"

30 sierpnia 2024, 17:10
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Halina Mlynkova
Halina Mlynkova o mrocznych stronach sławy/AKPA
Halina Mlynkova od 25 lat jest obecna na muzycznej scenie. Poznała więc blaski i cienie sławy. W pewnym momencie musiała nawet podjąć radykalne kroki. W najnowszym wywiadzie zdradziła, dlaczego wyprowadziła się z Warszawy. 

Halina Mlynkova to jedna z najpopularniejszych wokalistek w Polsce. Z krakowskim zespołem Brathanki piosenkarka wylansowała takie przeboje, jak "Czerwone korale", czy "W kinie w Lublinie". Dziś artystka skupia się na solowej karierze, na swoim koncie ma już pięć albumów. 2024 r. jest dla niej ważny. Obchodzi bowiem 25-lecie kariery. W nowym wywiadzie z portalem cozatydzien.tvn.pl Halina Mlynkova opowiedziała o mrocznych stronach sławy. 

Halina Mlynkova o paparazzi

Kiedy Halina Mlynkova zaczynała karierę w show-biznesie, świat wyglądał trochę inaczej, nie było - tak popularnych teraz - mediów społecznościowych. "Mam wrażenie, że teraz jest jeszcze nowa era, era Instagrama i era w ogóle mediów społecznościowych, gdzie każdy pokazuje tak dużo, że ci biedni chłopcy (paparazzi - przyp. red.) nie mają po prostu, z czego żyć" - powiedziała w rozmowie z portalem cozatydzien.tvn.pl. Halina Mlynkova sama miała bardzo trudne przeżycia związane z paparazzi. U szczytu popularności była śledzona i nie nie dawano jej spokoju. Z tego powodu zdecydowała się na przeprowadzkę i ucieczkę z miasta. 

"Musiałam ten problem rozwiązać, wyprowadzając się z miasta. Nawet nie chodzi o to teraz, że z Warszawy, ale musiałam przenieść się na obrzeża, co rzeczywiście ułatwiło mi trochę życie" - wyznała wokalistka. 

Halina Mlynkowa o młodszych kolegach 

Wokalistka martwi się o młodsze pokolenie artystów. "Jest to nowa odsłona życia prywatnego. Na szczęście mam spokój i trzymam kciuki za wszystkich młodych, żeby się odnaleźli i nie mieli żadnych perturbacji. Chociaż czy chcemy, czy nie chcemy, one w pewnym momencie zawsze przyjdą" - powiedziała. 

OBSERWUJ nas na WhatsApp

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj