Dziennik.pl logo

Piotr Stramowski mówi sobie "stop" i przestaje grać. "Mój układ nerwowy jest po prostu przeorany"

Piotr Stramowski robi sobie przerwę od grania
Piotr Stramowski robi sobie przerwę od grania/AKPA
Piotr Stramowski jest rozchwytywanym aktorem i dużo gra. Teraz zaskoczył fanów wyznaniem. Gwiazdor postanowił zwolnić tempo i przestać grać. "Dla nas aktorów, tak to odbieram, moim narzędziem jest mój układ nerwowy, który już jest po prostu przeorany. Muszę dać mu przerwę" - tłumaczył w sobotnim wydaniu "Halo tu Polsat".

Piotr Stramowski to polski aktor filmowy, telewizyjny i teatralny, któremu wielką popularność przyniosła rola komisarza Dariusza "Majamiego" Wolkowskiego w filmie "Pitbull. Nowe porządki" (2016). Od tamtej pory regularnie pojawia się na dużym i małym ekranie. Zagrał u boku Jima Carreya w mrocznym kryminale "Prawdziwe zbrodnie", a także w historycznym "Katyń. Ostatni świadek". Nie bał się też komedii romantycznych, jak "Narzeczony na niby". Prawdziwym przełomem była rola w głośnym dramacie Agnieszki Holland "Zielona granica" z 2023 roku. Można go oglądać teraz w serialach "Szpital św. Anny" i "rodzinka.pl".

Piotr Stramowski powiedział sobie "stop"

Piotr Stramowski w sobotę 7 listopada był gościem "Halo tu Polsat". Zdradził, że wziął sobie dłuższy urlop od grania i ma więcej czasu dla siebie. Paradoksalnie będzie mnie więcej, ponieważ zrobiłem bardzo dużo projektów. Widzowie tego nie odczują. Ja to odczuję na pewno, ponieważ już nie biorę kolejnych nowych projektów nowych seriali, filmów, ale to, co zrobiłem, to czeka w kolejce. W zasadzie mam trzy premiery filmowe, miesiąc po miesiącu. W mojej głowie będę mógł sobie na szczęście odsapnąć i może usiąść na kanapie i pooglądać siebie z drugiej strony - tłumaczył aktor.

Piotr Stramowski potrzebuje regeneracji

Tak naprawdę, od kiedy skończyłem szkołę w 2012 r., jestem non-stop w pracy albo w teatrze. Później płynnie przyszedłem do filmu, serialu i tak naprawdę największą moją przerwą były dwa miesiące. Dla nas aktorów, tak to odbieram, moim narzędziem jest mój układ nerwowy, który już jest po prostu przeorany. Muszę dać mu przerwę. Stwierdziłem, że taki niecały rok będzie okej - powiedział Piotr Stramowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Beata Zatońska
Beata Zatońska

Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPiotr Stramowski mówi sobie "stop" i przestaje grać. "Mój układ nerwowy jest po prostu przeorany" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj